„Apteka obok McDonald’s” to niedozwolona reklama? W tym przypadku tak…

15 listopada 2018 10:30

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył karę w wysokości 2000 zł na aptekę, która reklamowała się banerem o treści „Apteka 250m (…) 2,49 HIT! ul. (…) (obok McDonald’s)”. Przedsiębiorca twierdził, że reklama promocji dotyczyła drogerii…

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stanął jednak na stanowisku, iż treść banneru reklamuje działalność apteki, wskazując na korzystną - „hitową” cenę przedstawionego na nim produktu (fot. Shutterstock)

Do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Katowicach wpłynęło pocztą elektroniczną zawiadomienia o podejrzeniu prowadzenia niezgodnej z prawem reklamy apteki ogólnodostępnej. Do zawiadomienia dołączono zdjęcie przedstawiające baner reklamowy, mający stanowić niedozwoloną reklamę apteki. W efekcie zawiadomienia, pracownik inspektoratu udał się we wskazane w zawiadomieniu miejsce i sporządził dokumentację fotograficzną.

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, iż treść banneru: „(…)APTEKA 250m (…) 2,49 HIT! ul. (…) (obok McDonald’s) (…)”, może naruszać zakaz prowadzenia reklamy aptek i ich działalności. Dlatego zawiadomił spółkę prowadzącą aptekę o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie podejrzenia naruszenia art. 94a ust. 1 ustawy – Prawo farmaceutyczne.

W odpowiedzi na informację wszczęciu postępowania pełnomocnik spółki poinformował, w piśmie przesłanym do inspektoratu, iż prowadzone postępowanie jest bezprzedmiotowe i wniósł o jego zakończenie. Wskazał on, iż baner z napisem „(…) Apteka 250m” ze strzałką kierunkową jest informacją o lokalizacji apteki i że jest to samodzielny nośnik o charakterze informacyjnym. Jednocześnie pełnomocnik podniósł, iż bilboard umieszczony pod ww. nośnikiem – informacją o lokalizacji apteki – dotyczy zupełnie innej działalności, tj. drogerii. W piśmie pełnomocnika wskazano, iż są to niezależne placówki handlowe stosujące wszelkie działania handlowe i marketingowe, stosowane przez tego typu sklepy w obrocie gospodarczym.

– Dynamiczny rozwój drogerii wymaga, w warunkach ostrej konkurencji, widocznej reklamy. W związku z powyższym, spółka prowadzi standardowe działania promocyjne, mające na celu zwiększenie rozpoznawalności marki (…) w całym kraju – pisał pełnomocnik spółki zapewniając, że działania te nie naruszają w żaden sposób przepisów prawa farmaceutycznego.

Śląski Inspektor Farmaceutyczny nie zgodził się jednak z tym stanowiskiem. Uznał, że treść banneru reklamowego zawiera bezspornie informację o okazyjnej cenie produktu o nazwie (…) – przy cenie 2,49 zł umieszczono hasło „HIT!”. Przy nazwie ww. produktu zamieszczono słowo (…)”. W górnej części banneru zamieszczono słowa: „(…) APTEKA 250m” i strzałkę wskazującą kierunek, a w dolnej części banneru znajduje się tekst: „ul. (…) (obok McDonald’s) (…)”.

– Taki sposób przedstawienia treści nie precyzuje, którego rodzaju działalności dotyczy informacja o „hitowej” cenie produktu przedstawionego na banerze, tym bardziej, że przy nazwie produktu znajduje się słowo „(…)”, powiązane z nazwą zarówno apteki jak i drogerii – czytamy w uzasadnieniu decyzji WIF w Katowicach. – Cały baner utrzymany jest w jednolitej szacie kolorystycznej, a wbrew twierdzeniom pełnomocnika strony tekst: „(…) APTEKA 250m” wraz ze strzałką nie jest wyraźnie oddzielony lub wyróżniony od pozostałej części banneru. Dla przeciętnego odbiorcy baner reklamowy stanowi jednolitą całość i z jego treści nie wynika w żaden sposób, że informacja o „hitowej” cenie dotyczy tylko i wyłącznie drogerii (…). Pod wskazanym na banerze adresem działają zarówno apteka jak i drogeria. Ten fakt może pogłębić u odbiorcy przekonanie, że akcja reklamowa dotyczy zarówno apteki jak i drogerii.

W swojej decyzji WIF przyznał, że kontrolowanie działalności sklepów drogeryjnych oraz sposobów ich promocji nie należy do obowiązków wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych. Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stanął jednak na stanowisku, iż treść banneru reklamuje działalność apteki, wskazując na korzystną – „hitową” cenę przedstawionego na nim produktu. Organ oceniał przedmiotowy baner reklamowy jako całość.

– Nawet jeżeli, jak twierdzi pełnomocnik strony, okazyjna cena produktu prezentowanego na banerze dotyczyła wyłącznie drogerii, to fakt ten nie został wystarczająco podkreślony i uwypuklony, tak aby odbiorca tego rodzaju przekazu nie miał żadnych wątpliwości, że produkt ten w tak atrakcyjnej cenie otrzyma tylko i wyłącznie w drogerii (…). Wręcz przeciwnie, zdaniem organu, strona wykorzystała fakt, iż nazwy apteki i drogerii zawierają to samo słowo „(…)” i tym samym u przeciętnego odbiorcy powstaje wrażenie, iż prezentacja na banerze odnosi się
zarówno do drogerii jak i do apteki – czytamy w decyzji WIF.

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny zgodził się z twierdzeniem pełnomocnika spółki, iż tekst: „(…)APTEKA 250m” wraz ze strzałką wskazującą kierunek, sam w sobie jest informacją o lokalizacji apteki. Jednak w przypadku zamieszczenia takiej informacji w sąsiedztwie tekstu reklamowego, traci ona swój neutralny charakter.

– Zamieszczenie informacji wskazującej na lokalizację apteki, w powiązaniu z pozostałą treścią banneru, staje się zachętą do odwiedzenia apteki, gdyż wskazuje miejsce gdzie prezentowany na banerze produkt można nabyć – uważa Śląski WIF powołując się na wyrok Sądu Najwyższego, w którym za reklamę uznano również takie formy przekazu, które nie zawierając w sobie elementów ocennych ani zachęcających do zakupu, mogą jednak zostać przyjęte przez ich odbiorców jako zachęta do kupna; wypowiedź jest reklamą gdy nad warstwą informacyjną przeważa zachęta do nabycia towaru.

W opisywanej sprawie konstrukcja tekstu nie pozwalała na jednoznaczne stwierdzenie, że reklama dotyczy tylko i wyłącznie drogerii, wręcz przeciwnie, jego układ wskazywał, że atrakcyjna cena prezentowanego produktu dotyczy zarówno drogerii jak i apteki. Jednocześnie Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stanął na stanowisku, iż tekst baneru, wskazując na atrakcyjną cenę („HIT!”) jednego z produktów dostępnych również w aptece, bezspornie reklamował tę aptekę i jej działalność.

W rezultacie WIF w Katowicach stwierdził naruszenie przez spółkę zakazu reklamy aptek i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 2000 zł.

– Kara ta ma znaczenie edukacyjne dla samego przedsiębiorcy, ma zapobiec ponownemu naruszeniu przepisów przez podmiot prowadzący reklamę apteki, w konsekwencji musi być dotkliwa, a jednocześnie możliwa do spełnienia – wskazał Śląski Inspektor Farmaceutyczny w uzasadnieniu decyzji. – Kara pieniężna jest ewentualną przestrogą przed podobnym naruszeniem zakazu reklamy dla innych przedsiębiorców prowadzących detaliczny obrót produktami leczniczymi. Wymierzona stronie kara pieniężna jest, zdaniem Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, adekwatna do stopnia dokonanego naruszenia zakazu prowadzenia reklamy aptek i ich działalności.

Źródło: ŁW/WIF w Katowicach

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

W sprawie techników farmaceutycznych doszło do korupcji? W sprawie techników farmaceutycznych doszło do korupcji?

"Złe rzeczy związane z technikami farmaceutycznymi dzieją się od bardzo dawna, dotyczy to zarówno ne...

Jak zrobić 40% maść mocznikową z kwasem salicylowym? Jak zrobić 40% maść mocznikową z kwasem salicylowym?

Euceryna stanowi podstawę większości maści robionych w aptece. Odpowiedni dobór jej rodzaju zdecydow...

OIA Poznań zaprasza na na XXIV Święto Aptekarzy OIA Poznań zaprasza na na XXIV Święto Aptekarzy

Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska zaprasza na XXIV Święto Aptekarzy pod patronatem świętych Kosm...