REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 27 lutego 2026, 11:01

Apteka prowadziała akcję profilaktyczną. Inspekcja uznała, że to reklama

Bezpłatne badania, pomiar ciśnienia, konsultacje farmaceutyczne i edukacja zdrowotna w przestrzeni miejskiej. Akcja miała charakter profilaktyczny i nie obejmowała promocji produktów leczniczych. Mimo to Inspekcja Farmaceutyczna uznała ją za niedozwoloną reklamę aptek i nałożyła karę finansową.

Apteka prowadziała akcję profilaktyczną. Inspekcja uznała, że to reklama (fot. istockphoto.com)
Apteka prowadziała akcję profilaktyczną. Inspekcja uznała, że to reklama (fot. istockphoto.com)

Sprawa dotyczyła akcji zorganizowanej przez fundację powiązaną z siecią aptek. W różnych miejscach w jednym z miast wojewódzkich, organizatorzy ustawili specjalne busy i namioty, w których mieszkańcy mogli bezpłatnie skorzystać z podstawowych badań oraz porad farmaceutycznych. Na miejscu farmaceuci mierzyli ciśnienie, obliczali BMI, wykonywali badania spirometryczne, udzielali konsultacji dotyczących stosowania leków oraz rozmawiali o profilaktyce i stylu życia. Nie prowadzili promocji produktów leczniczych ani promocji cenowych – wydarzenie miało charakter informacyjno-zdrowotny. Takie działania zakwestionował Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, który uznał, że tego typu działania to reklama aptek, i nałożył karę pieniężną w wysokości 18 500 zł. Następnie decyzję utrzymał w mocy Główny Inspektor Farmaceutyczny.

REKLAMA

„Budowanie korzystnego wizerunku” jako reklama

W uzasadnieniu organy wskazywały, że mobilne punkty badań znajdowały się w pobliżu aptek należących do tej samej sieci, a zastosowana kolorystyka i oznaczenia graficzne mogły kojarzyć się z marką tych placówek. W ocenie Inspekcji umożliwiało to pacjentom powiązanie akcji z konkretnymi aptekami, a tym samym wpływało na ich wybory konsumenckie.

– Działania te miały wpływ na budowanie korzystnego wizerunku określonej grupy aptek, a tym samym mogą oddziaływać na wybór apteki przez pacjentów – podkreślono w decyzji.

Organ wskazywał jednocześnie, że rozpowszechnianie informacji o działalności prowadzonej pod podobnym oznaczeniem zmierza do reklamowania działalności tych aptek. W praktyce przyjęto więc bardzo szeroką wykładnię pojęcia reklamy – obejmującą nie tylko bezpośrednią promocję sprzedaży, lecz także działania edukacyjne i wizerunkowe, jeśli mogą pośrednio zwiększyć rozpoznawalność apteki.

REKLAMA
REKLAMA

Sąd: to nie jest automatycznie reklama

Takie podejście rodzi istotne wątpliwości praktyczne, które wskazała ukarana spółka. Jeżeli za reklamę apteki można uznać samo prowadzenie badań profilaktycznych czy konsultacji w przestrzeni publicznej, granica między działalnością zdrowotną a marketingiem staje się trudna do wyznaczenia. W konsekwencji niemal każda inicjatywa wykraczająca poza mury apteki – nawet pozbawiona elementów sprzedażowych, może zostać zakwestionowana wyłącznie dlatego, że buduje pozytywne skojarzenia z daną placówką. Taka interpretacja oznacza w praktyce, że farmaceuci angażujący się w działania edukacyjne lub profilaktyczne poza apteką muszą liczyć się z ryzykiem sankcji administracyjnych, mimo że czynności te nie polegają na promowaniu konkretnych produktów czy cen.

Stanowiska tego nie podzielił Naczelny Sąd Administracyjny, który uchylił zarówno wyrok sądu I instancji, jak i decyzje organów Inspekcji, a następnie umorzył postępowanie administracyjne. W efekcie sąd zakwestionował automatyczne utożsamianie działań prozdrowotnych z reklamą aptek i wskazał, że sam fakt prowadzenia badań czy konsultacji nie przesądza jeszcze o naruszeniu zakazu reklamy. Tak szeroka interpretacja prowadziłaby bowiem do sytuacji, w której każda forma obecności farmaceuty w przestrzeni publicznej byłaby potencjalnie niezgodna z prawem, co trudno pogodzić z rolą tego zawodu w systemie ochrony zdrowia – tłumaczył NSA w wydanym wyroku.

Źródło: Orzeczenie NSA

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA