REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 12 stycznia 2018, 08:50

Apteka w szpitalu zamknięta. Właściciel rezygnuje też z nocnych dyżurów w centrum Gorzowa

Od początku roku apteka w gorzowskim szpitalu przy ul. Dekerta nie obsługuje już pacjentów. Trwa wyprowadzka ze szpitalnych pomieszczeń. Kolejną zmianą, która czeka gorzowian jest to, że od 1 lutego jedyna w mieście apteka całodobowa przy ulicy Łużyckiej, nie będzie pełniła już nocnych dyżurów…

Pismo, informujące o likwidacji apteki całodobowej w Gorzowie, zgodnie z wymogami prawnymi, trafiło już do Starostwa Powiatowego. (fot. Shutterstock)

W aptece w gorzowskim szpitalu przy ul. Dekerta pisaliśmy już kilkukrotnie. Placówka należąca do sieci prowadzonej przez Waldemara Strychanina jest likwidowana, ponieważ szpital nie przedłużył jej kończącej się 15 stycznia umowy najmu. Zdaniem właściciela apteka była uprzywilejowana w dostawach leków deficytowych (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/apteka-zniknie-bo-konczy-sie-umowa-najmu-ofiara-apteki-dla-aptekarza]Apteka zniknie, bo kończy się umowa najmu. Ofiara „apteki dla aptekarza”?[/url][/b].

REKLAMA

Szpital decyzję tłumaczył planami przebudowy szpitalnego holu i zorganizowania w tym miejscu poczekalni, która miałaby służyć pacjentom, korzystającym z usług POZ. Z takim obrotem sprawy nie zgadzał się właściciel apteki, Waldemar Strychanin. Wyjaśniał, że to jedyna apteka w mieście, w której są dostępne tzw. leki deficytowe. Przenieść apteki się nie dało, bo nie pozwalała na to ostatnia nowelizacja prawa farmaceutycznego (tzw. 'apteka dla aptekarza’). Waldemar Strychanin, od kilku miesięcy zabiegał o spotkanie z prezesami placówki, lecz bezskutecznie. W końcu do spotkania doszło, ale po interwencji minister Elżbiety Rafalskiej.

– Zaprezentowaliśmy swoje racje. Pan prezes Ostrouch mówił o czymś co może załatwić dopiero poprzez zmianę ustawy lub wpływy w wyższych urzędach na temat przeniesienia apteki, w związku z tym pozostaliśmy przy swoich stanowiskach, gdzie w końcowej fazie rozmowy wyraziłem gotowość, że jeżeli nastąpi jakakolwiek zmiana, to jesteśmy w stanie powrócić do tej aptek – relacjonuje spotkanie Strychanin.

Od początku roku apteka nie obsługuje już klientów, bo trwa wyprowadzka ze szpitalnych pomieszczeń. Kolejną zmianą, która czeka gorzowian jest to, że od 1 lutego jedyna w mieście apteka całodobowa przy ulicy Łużyckiej, nie będzie pełniła już nocnych dyżurów.

REKLAMA
REKLAMA

– W sytuacji kiedy narosło dużo aptek przy ulicy Sikorskiego, całodobowa apteka w tym miejscu nie ma możliwości istnienia, bo pacjent się „rozkłada” na poszczególne apteki i praktycznie dyżur jest deficytowy – mówi Waldemar Strychanin. – Rozsądne wydawało się, że przy POZ, który istnieje przy szpitalu, że taka apteka powstanie w szpitalu. Stało się inaczej i w tej sytuacji, w skutek podjęcia decyzji przez zarząd szpitala, jest taki, że apteka całodobowa nie będzie czynna od 1 lutego całą dobę.

Pismo, informujące o likwidacji apteki całodobowej w Gorzowie, zgodnie z wymogami prawnymi, trafiło już do Starostwa Powiatowego.

Źródło: [url=http://radiogorzow.pl/radio-zachod/wiadomosci/koniec-szpitalnej-apteki-ale-tez-nocnych-dyzurow-aptecznych-w-centrum-gorzowa/]radiogorzow.pl[/url]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA