Akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu farmaceucie liczył 820 stron i wymienia 62 tys. przypadków, w których przygotowując leki dla pacjentów onkologicznych, mężczyzna celowo zmniejszał dawki substancji czynnej. W rezultacie leki działały słabiej lub nie działały wcale.
Działając w ten sposób aptekarz oszukał kasy chorych na 56 mln euro. Ponad tysiąc pacjentów onkologicznych przyjmowało te środki w ramach chemoterapii, podobnie jak inne leki, które miały przez to dużo słabsze działanie lub nie miały żadnego. Prokuratura dążyła do udowodnienia 61 980 szczególnie ciężkich przypadków łamania ustawy o lekach. Niektóre z nich zakwalifikowano jako usiłowanie uszkodzenia ciała i oszustwa na dużą skalę (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/niemiecki-farmaceuta-oszukiwal-pacjentow]Niemiecki farmaceuta oszukiwał pacjentów[/url][/b]).
Podczas procesu aptekarz nie ustosunkował się do postawionych mu zarzutów. Prokuratura domagała się kary 13,5 roku więzienia, obrona wnioskowała o uniewinnienie, twierdząc, że są luki w materiale dowodowym. Sąd uznał winę oskarżonego, natomiast poszkodowani przez aptekarza chorzy zwracali uwagę, że proces nie dał odpowiedzi na wiele ważnych pytań. Przede wszystkim nie ustalono, ilu dokładnie pacjentów otrzymało rozcieńczone leki.
Aferę ujawnili dwaj współpracownicy aptekarza. W ubiegłym roku przyznano im za to Nagrodę dla Sygnalistów (Whistleblower-Preis).
Źródło: [b][url=https://www.tvp.info/37971351/chorym-na-raka-sprzedawal-rozcienczone-leki-aptekarz-uslyszal-wyrok]TVPInfo[/url][/b]










