Podczas niedawnego posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. Deregulacji, która pracowała nad treścią poselskiego projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego, poseł Meysztowicz zaproponował nietypową poprawkę. Nowelizacja zakłada, że po jej wejściu w życie, właściciele posiadający więcej niż 4 apteki, nie będą mogli otwierać kolejnych. Poprawka Jerzego Meysztowicza dawała właścicielom prawo do posiadania tylu zezwoleń na prowadzenie apteki, ile posiadali przed wejściem ustawy w życie.
– Są sieci, które mają pięć, sześć, czasami sto aptek. Zgodnie z ustawą mamy następującą sytuację. Jeżeli sieć straci jakąś aptekę w wyniku wypowiedzenia umowy najmu, likwidacji sklepu – różne czynniki wpływają na to, że przedsiębiorca może zrezygnować z prowadzenia jakiejś apteki – liczba aptek zmniejsza w stosunku do stanu, jaki miała w dniu wejścia w życie ustawy – tłumaczył Meysztowicz.
Zgodnie z proponowaną, przez niego poprawką przedsiębiorca, w przypadku zamknięcia apteki, mógłby ubiegać się o nowe zezwolenie, aby liczba jego aptek była ciągle taka sama jak w momencie wejścia w życie ustawy – pomimo obowiązujących ograniczeń dotyczących liczby posiadanych aptek.
Chodzi o to, że nie tylko duzi przedsiębiorcy, ale również mali będą zdani na łaskę i niełaskę właścicieli lokali. Jeżeli właściciel lokalu będzie wiedział, że przedsiębiorca straci koncesję na prowadzenie apteki, to tyle podniesie mu czynsz, że na dobrą sprawę działalność może być w ogóle nieopłacalna.
– W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę, że jest to poprawka, która w dużej mierze będzie skierowana, będzie zabezpieczała interesy najmniejszych, dlatego że to oni mają apteki w prywatnych kamienicach, w prywatnych lokalach. Jeżeli tego nie wprowadzimy, może się okazać, że liczba aptek bankrutujących będzie bardzo duża – mówił poseł Meysztowicz.
Zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i posłowie Komisji Nadzwyczajnej ds. Deregulacji, nie podzielili jednak obaw posła Nowoczesnej i poprawka została odrzucona. Problem uzależnienia właścicieli aptek od właścicielo lokali, pojawia się od początku dyskusji nad proponowanymi zmianami.
Źródło: sejm.gov.pl










