– Po jednej stronie mamy duże, bardzo bogate sieci apteczne, po drugiej stronie mamy indywidualne, drobne apteki, które walczą dzisiaj o przetrwanie – wyjaśniał Buda. – Dzisiaj można nazwać ludźmi o fałszywej świadomości wszystkich tych, którzy tutaj wychodzą i mówią, że projekt jest zły, a jednocześnie zarzucają lobbing tym, którzy owym drobnym, małym, indywidualnym, rozdrobnionym aptekarzom chcą pomóc.
Poselski projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego zakłada wprowadzenie możliwości otwierania nowych aptek wyłącznie przez farmaceutów i to z uwzględnieniem kryteriów demograficznych i geograficznych. Jego celem jest powstanie aptek tam, gdzie są obecnie najbardziej potrzebne i związanie właściciela apteki odpowiedzialnością zawodową za przestrzeganie Kodeksu Etyki Aptekarza RP. Podobne regulacje obowiązują w większości krajów Unii Europejskiej.
– Nie dajmy sobie wmówić, że my w Polsce możemy mniej. Włochy mogły, Austria mogła, Francja mogła, cała rzesza krajów mogła. My nie możemy uregulować rynku farmaceutycznego, my nie możemy go obronić przed zagranicznym kapitałem i przed podmiotami, ogromnymi podmiotami, które za chwilę będą przejmowane, nawet jeśli dzisiaj są polskie, to za chwilę będą przejmowane przez kapitał zagraniczny – ostrzegał poseł PiS. – A o tym możemy dowiedzieć się nie z polskiej prasy, bo w polskiej prasie się oczernia tych, którzy ten projekt złożyli, ale w izraelskiej prasie można przeczytać to, że sieci zagraniczne mają plany inwazji na rynek polski i mają plany przejmowania 300–400 aptek rocznie, mają plany kapitałowego przejęcia aptek w Polsce. To są prawdziwe intencje tych, którzy dzisiaj ich bronią.
Waldemar Buda nawiązał tym sposobem do doniesień izraelskiego dziennika „Haaretz”. Donosił on, że Izraelska sieć Super-Pharm ma już 68 placówek w Polsce, planuje zaś otworzyć kolejne setki. Według autorki artykułu we wspomnianym dzienniku, sieć w Polsce jest bardzo opłacalna i pomaga zrównoważyć spadającą sprzedaż i rentowność swoich izraelskich oddziałów. Ustawa ograniczy sieci aptek do posiadania nie więcej niż cztery oddziały (apteki). Sieci, które już posiadają więcej niż cztery oddziały (apteki) nie będą mogły otwierać nowych (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/morawiecki-pomaga-izraelskiej-sieci-super-pharm] Morawiecki pomaga izraelskiej sieci Super-Pharm?[/url][/b]).
W Niemczech może tylko farmaceuta prowadzić aptekę? Może. Czy tam tak samo bito na alarm? Czy tam się uważa, że od tych przepisów należy odejść?
– Nie dajmy się zwariować – mówił z sejmowej mównicy Waldemar Buda. – Oddaliśmy rynek sprzedaży detalicznej spożywczy, oddaliśmy drogeryjny, a dzisiaj się okazuje, że w wielkim podmiocie drogeryjnym niemieckim polskiego produktu nie można sprzedać, że polski krem przepakowuje się w sklepie za granicą, w Niemczech, żeby go tu przywieźć i nazwać go niemieckim kremem. I tak zrobimy ze sprzedażą detaliczną farmaceutyków. Niedługo polskiego zamiennika nie będzie można kupić dlatego, że to będzie zagraniczna sieć, która będzie dyktowała, co na półkach będzie.
Buda apelował do posłów, aby pozwolili uregulować rynek apteczny tak, ażeby była zachowana równowaga między tymi dużymi, którzy już dzisiaj funkcjonują, a drobnymi, którzy są zanurzeni 1,5 m pod wodą i proszą o to, ażeby przetrwali i żeby funkcjonowali.
[center][/center]
Źródło: sejm.gov.pl










