Poselski projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego od początku procedowania wzbudza wiele emocji. Zmiany mają dotyczyć zasad wydawania zezwoleń na prowadzenia apteki. Nową aptekę mógłby otworzyć tylko farmaceuta albo spółka, której partnerami są wyłącznie farmaceuci. Jeden farmaceuta mógłby prowadzić maksymalnie cztery apteki.
– Obecnie działające apteki nie będą zamykane, a ceny leków nie wzrosną – zapewniał Tomków i zapewnił, że nie są prawdziwe opinie, że w praktyce takie rozwiązanie uniemożliwi otwieranie nowych aptek. Wskazał, że będą one mogły być otwierane jeszcze niemal w każdej gminie w Polsce, w prawie połowie miejscowości, a także w ośmiu dzielnicach Warszawy.
– Ten projekt sprawi, że apteki będą otwierały się nie w centrach miast, ale również w miejscach, gdzie aptek jest zdecydowanie mniej – podkreślił wiceprezes NRA.
Obecnie młodzi farmaceuci nie otwierają nowych aptek, bo te powstają głównie w ramach sieci aptecznych. Zdaniem samorządu osłabienie wpływu dużych sieci na rynek i uniemożliwienie im otwierania nowych placówek stworzy miejsca pracy dla aptekarzy. W Polsce na jedną aptekę przypada 1,5 czynnego zawodowo farmaceuty, co – jak zaznacza NRA – nie zabezpiecza potrzeb aptek, a farmaceutów zaczyna brakować.
– Obecnie dwie z trzech największych sieci aptecznych są powiązane z hurtem. Hurtownie zaopatrują głównie swoje apteki sieciowe, blokując zamówienia aptek indywidualnych, zlokalizowanych na wsiach i mniejszych miasteczkach. W efekcie pacjenci muszą dojeżdżać nawet kilkadziesiąt kilometrów do aptek zlokalizowanych w dużych miastach – mówił Tomków.
Zdaniem samorządu aptekarskiego nowe przepisy ograniczą także nieetyczne praktyki aptek. NRA podkreśla, że duże sieci apteczne stosują różne zabiegi marketingowe, nakłaniające pacjenta do kupowania większej ilości medykamentów, np. suplementów diety.
Aptekarze przekonują, że duże sieci obniżają ceny 30 popularnych leków bez recepty spośród kilkudziesięciu tysięcy preparatów, przez co pacjent nabiera przekonania, że kupił tani lek.
– Jednak średnia wartość paragonu mówi, co innego: w aptece sieciowej wynosi ok. 66 zł, w indywidualnej zaledwie 40 zł – przekonuje NRA.
Źródło: bankier.pl










