– Jak przyznają sami farmaceuci, apteki nocne służą tym, którzy preferują bezpieczny i urozmaicony seks. Apteka w ciągu jednego nocnego dyżuru może sprzedać od kilku do nawet kilkudziesięciu opakowań prezerwatyw. Oczywiście największy ruch jest w weekendy – czytamy na portalu gorzowianin.com. – Dużą popularnością cieszą się też… testy ciążowe oraz żele intymne. Jeszcze nie tak dawno apteki sprzedawały tabletki „po”. Jednak po zaostrzeniu przepisów i konieczności posiadania recepty na ten specyfik, ilość sprzedanych tabletek w nocy spadła.
To, że tradycyjne leki przegrywają z artykułami „intymnymi, wcale nie oznacza, że nikt ich w nocy nie kupuje. Jak podają farmaceuci, nocą realizowane są też recepty na antybiotyki, silne leki przeciwbólowe, w tym stomatologiczne. Zwykle są to środki, które lekarz wypisał tego samego dnia. Pacjenci realizują głównie recepty wypisywane przez dyżurującego lekarza POZ. Często kupowane są leki dla dzieci, takie jak syropy przeciwkaszlowe i leki przeciwgorączkowe.
Jak podaje Rzeczpospolita, dyżur nocy kosztuje właściciela apteki około 400 złotych. Oznacza to, że koszt zwykle się nie zwraca, bo zarobek na wspomnianych specyfikach jest niewielki, a i ruch po północy jest wręcz symboliczny.
Więcej na ten temat pisze serwis [b][url=http://gorzowianin.com/wiadomosc/11306-co-noca-kupujemy-w-aptece.html]gorzowianin.om[/url][/b].
Źródło: gorzowianin.com










