REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 9 kwietnia 2018, 04:50

Apteki w Trójmieście nie chcą sprzedawać pigułek „dzień po”

„To, co kiedyś wydawało się niedopuszczalne, nieetyczne, np. jak odmowa wydania leku, staje się akceptowalną codziennością” – mówi w Gazecie Wyborczej Katarzyna Szwed, prawniczka i edukatorka seksualna. Zdaniem dziennikarzy w trójmiejskich aptekach nie można kupić pigułek „dzień po”.

Dziennikarze Gazety Wyborczej zadzwonili do kilkunastu aptek w Trójmieście. W 3/4 z nich usłyszeli, że tabletki nie ma na stanie. (fot. Shutterstock)

– Koleżanka opowiadała, jak duży miała problem ze zrealizowaniem recepty na tabletkę „dzień po” w Gdyni. W czterech aptekach w centrum powiedziano jej, że produktu nie ma. Jedną z tych aptek była apteka dużej sieci, gdzie po interwencji u kierownika okazało się, że tabletka jest, tylko pani farmaceutka nie miała ochoty jej sprzedać – poinformowała w czwartek na profilu Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom jedna z forumowiczek.

REKLAMA

Dziennikarze Gazety Wyborczej zadzwonili do kilkunastu aptek w Trójmieście. W 3/4 z nich usłyszeli, że tabletki nie ma na stanie. „Tego nie mamy” – usłyszeli w jednej z aptek. W kolejnej tłumaczono, że „od dawna nie było dostawy”, w innej, że „rzadko kto pyta, to nie zamawiamy”.

Zdaniem Gazety Wyborczej nie jest tajemnicą, że w całej Polsce działają apteki pro-life. Informacjami, gdzie je znaleźć, pacjenci dzielą się w internecie. Ma je również Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski, ale danych nie ujawnia. Zdaniem stowarzyszenia farmaceuta ma prawo do odmowy sprzedania leku, jeśli jest to niezgodne z jego sumieniem. Na swojej stronie informuje, że „o tym, że w aptece nie prowadzi się dystrybucji środków antykoncepcyjnych można informować w bezpośredniej rozmowie z klientem lub poprzez wywieszenie informacji (np. przy wejściu)”.

– Przy tak dużej liczbie aptek farmaceuta może nie mieć u siebie preparatów, które są niezgodne z jego światopoglądem – zauważa Andrzej Denis, rzecznik Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. – Jednak trzeba pamiętać, że duża część rynku nie należy już do aptek należących do polskich farmaceutów, tylko do dużych sieci, których właścicielami są zagraniczni inwestorzy. Trudno sobie wyobrazić, żeby kierownik takiej apteki mógł podejmować decyzję, jakie leki będzie sprzedawał, a jakich nie.

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem farmaceuty jeśli również w takich aptekach brakuje tabletek wczesnoporonnych to prawdopodobnie mamy do czynienia z nielegalnym wywozem ich za granicę.

Więcej na ten temat pisze [b][url=http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23235954,szukamy-tabletki-dzien-po-w-aptekach-efekt-tego-nie-mamy.html]Gazeta Wyborcza[/url][/b].

Źródło: trojmiasto.wyborcza.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA