Jak ustalił Victorian Civil and Administrative Tribunal, do zdarzenia miało dojść w 2018 roku. Farmaceutka jednej z aptek w Melbourne, podała pacjentowi lek Tramadol w ilościach „znacznie przekraczających” bezpieczne dawki. Incydent miał miejsce tuż po tym, jak placówka apteczna, w której pracowała podejrzana, została zamknięta na jeden dzień.
Podczas gdy farmaceutka wzięła na siebie odpowiedzialność za swoje postępowanie w tym czasie, podkreślała także, że do sytuacji doszło, ponieważ była ona „rozkojarzona i bardzo zajęta”.
W grudniu 2018 roku, Rada Farmaceutyczna ustanowiła szereg warunków związanych z jej licencją – zakładały one m.in. to, że musi ona pozostawać pod opieką mentora – innego zarejestrowanego farmaceuty, w obszarze wydawania leków zgodnie z wytycznymi oraz innych standardów obowiązujących w zawodzie. Miała ona także zostać poddana niezbędnemu mentoringowi w zakresie dawek pediatrycznych, a także dawek opioidów oraz leków przeciwbólowym o podobnym do opioidów, działaniu.
Rada domagała się, by mentoring ten obejmował przynajmniej 3 sesje, każda po 1 godzinie. Co więcej, na miesiąc przed zakończeniem mentoringu, farmaceutka musiała zaprezentować Radzie raport, z którego wynikałoby, że zastanowiła się nad poruszanymi kwestiami, jednocześnie wskazując, jak wciela je w swoją praktykę zawodową (czytaj również: Australia: centralne znaczenie aptek w ewentualnych szczepieniach wzmacniających przeciw COVID-19).
Jak jednak donoszą News Corp, podczas przesłuchania w sądzie, potwierdzono, że farmaceutka miała ignorować „powtarzane” jej ostrzeżenia dotyczące spełnienia wskazanych warunków.
Według Herald Sun, po tym jak zwrócono jej z tego powodu uwagę, farmaceutka miała „w dalszym ciągu ignorować władze”. W czasie przesłuchania, Rada oznajmiła, że jej zachowanie było „bardzo niebezpieczne” i stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa społeczności. Sąd zadecydował, że zarzuty zostały udowodnione, i uznał farmaceutkę za winną niewłaściwego zachowania w miejscu pracy. Podczas gdy w dalszym ciągu jest ona zarejestrowana i może pracować w zawodzie, Sąd oznajmił również, że „jest wysoce prawdopodobne, że jej licencja jako farmaceutki zostanie unieważniona”. Rada domaga się również, by podejrzana otrzymała reprymendę oraz grzywnę do 30 tys. dolarów. Sąd jeszcze nie podjął w tej sprawie decyzji.










