Projekt ustawy o ABM zakłada finansowanie jej z dotacji celowej z budżetu państwa oraz 0,3 proc. przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia. W pierwszym roku działalności – 2019 – jej budżet wyniesie 50 mln zł, w kolejnym 466 mln zł, a w 2029 r. 1 mld 14 mln zł. Środki przeznaczane będą głownie na finansowanie badań klinicznych nad innowacyjnymi cząsteczkami lub wyrobami medycznymi.
Resort zdrowia rozważa jednak dodatkowe źródło finansowania.
– Bez takiego udziału zagranicznych firm farmaceutycznych w tworzeniu innowacyjnych leków jesteśmy dla nich wyłącznie rynkiem zbytu – uważa w Rzeczpospolitej dr Radosław Sierpiński, kardiolog, pełnomocnik ministra zdrowia ds. Agencji Badań Medycznych i współautor ustawy. – Danina wzorowana na podatku Garattiniego sprawi, że część wydatków trafi do Funduszu na innowacyjne terapie, wróci do budżetu – dodaje dr Sierpiński.
Prawnicy widzą jednak niebezpieczeństwa takiego rozwiązania.
– W Polsce reklamować można tylko leki nie na receptę, tzw. OTC. Pytanie, czy jeśli wprowadzimy kolejne obciążenie firm, nawet w słusznym celu, nie odbije się to na cenach leków OTC i na pacjentach – zastanawia się Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Więcej na ten temat pisze [b][url=https://www.rp.pl/Zdrowie/310019975-Nowy-podatek-od-reklam-lekow.html]Rzeczpospolita[/url][/b].










