REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 11 lipca 2017, 06:50

Bez samooczyszczenia wśród aptekarzy

Skazany za korupcję szef wielkopolskich aptekarzy i były członek Naczelnej Rady Aptekarskiej został łagodnie potraktowany przez swoją korporację zawodową. Za wykorzystanie stanowiska do przyjmowania korzyści majątkowych Sąd Aptekarski udzielił mu… upomnienia. Bożena Szymańska, wiceprezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, farmaceutka z wieloletnim stażem, nie kryje rozczarowania tą decyzją.

Młotek sądowy

Sprawa Tadeusza B. rozgrzała do czerwoności środowisko farmaceutów na początku 2015 r. Mężczyzna był prezesem wielkopolskiej okręgowej izby aptekarskiej oraz sekretarzem naczelnych władz farmaceutycznych. W styczniu 2015 r. został przyłapany na przyjęciu łapówki (50 tys. zł, przy czym łącznie miał wziąć 100 tys. zł). W zamian za pieniądze miał poprzeć wniosek przedsiębiorcy chcącego otworzyć nowe placówki, mimo że ten był podejrzewany o nielegalny wywóz leków. Wymiar kary uzgodniono z prokuratorem: 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywna oraz 5-letni zakaz sprawowania funkcji w samorządzie aptekarskim. Sąd te ustalenia zaakceptował.

REKLAMA

Po tym wyroku do pracy zabrał się sąd aptekarski, przed którym wszyscy farmaceuci ponoszą odpowiedzialność w przypadku wykroczeń zawodowych. Artykuł 46 ustawy stanowi, że sąd aptekarski może orzec karę upomnienia, nagany, zawieszenia prawa wykonywania zawodu bądź pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Tadeusz B. został ukarany… upomnieniem.

– W toku prac legislacyjnych nad ustawą nazywaną apteką dla aptekarza samorząd przekonywał, że tylko farmaceuta daje gwarancję właściwego postępowania. My mówiliśmy, że etyka nie wynika z wykształcenia i że bez trudu znajdziemy etycznie postępujących właścicieli aptek niebędących farmaceutami oraz niewłaściwie postępujących farmaceutów. Ta sprawa pokazuje, że to my mieliśmy rację – mówi Bożena Szymańska, wiceprezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej, podkreśla, że sąd zawodowy jest od władz izby niezależny.

REKLAMA
REKLAMA

– Moim zdaniem kara mogła być ostrzejsza. Ale orzeczenie sądu wszyscy musimy uszanować – twierdzi. I dodaje, że warto wspomnieć o tym, iż przedsiębiorcy, który wręczał łapówki, nie spadł włos z głowy.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu [b][url=https://edgp.gazetaprawna.pl/]Dziennika Gazety Prawnej[/url][/b].

Źródło: gazetaprawna.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA