Bezpieczne leki tylko w aptece

9 listopada 2018 09:50

Nawet 70 proc. leków dostępnych przez Internet może być sfałszowanych. Lepiej więc unikać zakupów z tego źródła. Tak wynika z wywiadu przeprowadzonego z prof. Anną Jelińską, prodziekan Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Prodziekan Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, prof Anna Jelińska (fot. Michał Teperek, Dział Fotomedyczny WUM)

Prof. Anna Jelińska w rozmowie z Elżbietą Sitek przyznała, że skala fałszywych leków dostępnych w Internecie jest przerażająca. Według danych WHO udział sfałszowanych produktów leczniczych w rynku leków na świecie wynosi około 10 proc., przy czym w krajach rozwijających się może wynosić nawet 30 proc. Jeśli na stronie internetowej brakuje informacji o adresie sprzedawcy, trzeba uważać, gdyż może to wskazywać na ryzyko zakupu fałszywego lekarstwa.

Najczęściej fałszowane są sterydy anaboliczne oraz leki na potencję i produkty na odchudzanie, ale także te stosowane w leczeniu chorób serca, nowotworów, hipercholesterolemii, chorób psychicznych lub różnych infekcji. W związku ze skalą zjawiska podejmowane są działania na szczeblu Unijnym, które mają pozwolić na zabezpieczenie leków przed fałszowaniem. Wkrótce wejdą w życie przepisy, które sprawią, że każdy dopuszczony do legalnego obrotu lek będzie posiadał unikalny identyfikator zabezpieczonego zamknięcia, zatem ryzyko pojawienia się fałszywych leków będzie znikome.

Jak mówi prof. Jelińska, Krajowa Administracja Skarbowa współpracuje razem z Państwową Inspekcją Farmaceutyczną, aby przeciwdziałać nieprawidłowościom związanym z wytwarzaniem produktów leczniczych i substancji czynnych oraz ich obrotem. Kluczowym elementem bezpieczeństwa jest jednak kupowanie leków w legalnych źródłach – aptekach oraz przystosowanych do tego sklepach.

Z danych przytoczonych przez głównego inspektora farmaceutycznego wynika, że w latach 2015–2017, w przebadanych każdego roku około 1000 próbek leków pochodzących z legalnego łańcucha dystrybucji, wykryto w 2015 roku tylko jeden przypadek produktu podejrzanego o sfałszowanie.

Natomiast w grupie produktów pochodzących z nielegalnego łańcucha dystrybucji, skierowanych do badań w NIL przez organy ścigania, w 2017 roku odsetek wykrytych produktów sfałszowanych wynosił około 20 proc.

W ramach walki z fałszywymi lekami niektóre uczelnie wyższe współpracują z organami ścigania, m.in. wykonując ekspertyzy zatrzymywanych przez Policję sfałszowanych produktów. Taką współpracą zajmuje się np. Wydział Farmaceutyczny z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Za chwilę ma dołączyć także Wydział Farmaceutyczny Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Na tym wydziela pojawił się też nowy kierunek, analityka kryminalistyczna i sądowa, który ma ułatwić zwalczanie przestępczości farmaceutycznej.

Źródło: IK/gazeta.policja.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Aptekarz z Koszalina wydał zły lek. Policjanci pędzili na pomoc… Aptekarz z Koszalina wydał zły lek. Policjanci pędzili na pomoc…

W sobotę w Koszalinie doszło do nietypowej interwencji ze strony policji. W jednej z lokalnych aptek...

Trwa rejestracja na III edycję Kongresu FARMACJA 21 Trwa rejestracja na III edycję Kongresu FARMACJA 21

Kongres FARMACJA 21 to początek nowej formy dyskusji nad przyszłością zawodu farmaceuty w Polsce. Pr...

Śledztwo w sprawie marż umorzone Śledztwo w sprawie marż umorzone

Śledztwo w sprawie stosowania innych niż sztywne marż przy wywozie leków zostało umorzone przez Prok...