REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Braki kadrowe, presja i błędy farmaceutów. Tak wygląda praca w tej sieci aptek…

10 stycznia 2018 10:33

Kilka lat temu w Wielkiej Brytanii trzy osoby zmarły w wyniku błędnie wydanych leków w aptekach Boots. Farmaceuci pracujący w tej sieci skarżą się na braki kadrowe i nadmiar obowiązków skutkujące błędami. Obszerny materiał na ten temat wyemitowała niedawno telewizja BBC.

Boots posiada prawe 2400 aptek, a stan zatrudnienia w lipcu 2017 roku wynosił 6697 farmaceutów.  (fot. Shutterstock)

Niektórzy pracownicy aptek Boots twierdzą, iż znajdują się pod zbyt wielką presją i obawiają się, że efektem tego będą pomyłki przy wydawaniu pacjentom leków. Jeden z managerów sieci zrezygnował z pracy w 2015 roku, po tym jak zgłosił swoje zastrzeżenia niezależnej organizacji regulującej rynek (GPhC). Farmaceuci pracujący w Boots przyznali w programie BBC Inside Out, że niedobory kadrowe w aptekach mogą zagrażać pacjentom. Tymczasem sieć zaprzecza by w jej placówkach brakowało pracowników, przytaczając jednocześnie dane wskazujące, że w Boots popełnia się mniej błędów niż w innych aptekach.

Greg Lawton pracował w Boots w latach 2008-2015. Pod koniec swojej kariery zawodowej należał do zespołu zarządzającego kadrami, który określał poziom zatrudnienia w aptekach firmy. Mężczyzna przyznaje, że rzeczy, których wtedy dowiedział się o kadrach aptek Bootsa, nie pozwalały mu spać w nocy…

REKLAMA

W 2012 roku pracował na śledztwem zleconym przez Bootsa, placówkach w których zdarzało się najwięcej błędów podczas wydawania leków pacjentom.

REKLAMA

Rozmawialiśmy z farmaceutami, menagerami aptek oraz koordynatorami. Wszyscy oni wskazywali, że poziomy zatrudnienia do poważny problem. Zbyt niskie poziomy zatrudnienia – mówi Lawton.

Przedstawiciele Boots wskazują, że po przeprowadzonym wtedy dochodzeniu, wprowadzono plan naprawczy. Firma zleciła też badania, które miały wykazać, że więcej pomyłek zdarzało się w aptekach, gdzie w wydawanie leków zaangażowanych było więcej pracowników.

W listopadzie 2012 roku, w swoje 71 urodziny, zmarła Arlene Devereaux po tym jak w aptece Boots w Chesterfield wydano jej sześciokrotnie wyższą dawkę morfiny w tabletkach, niż zlecił jej lekarz. Wtedy nie powiązano tego faktu z niedoborem farmaceutów w aptece.

– Byłem w szoku i to zdarzenie uświadomiło mi jak ważną pracę mamy do wykonania. To zwiększyło moją determinację, by spróbować coś w tej sytuacji zmienić – wspomina Lawton.

Arlene Devereaux nie była jedyną ofiarą pomyłki w Boots. W maju 2012 roku zmarł Douglas Lamond (86 lat), a w listopadzie 2013 Margaret Forrest (86 lat) – oboje w wyniku błędnie wydanych leków w aptekach Boots. W żadnym z przypadków pomyłek nie powiązano z brakami kadrowymi, ale z nieprzestrzeganiem przez pracowników procedur bezpieczeństwa.

REKLAMA

Jednakże w trakcie śledztwa w sprawie śmierci Lamonda, jeden z pracowników apteki miał powiedzieć, że placówka Boots w Felixstowe była pod wyjątkową presją i była „bardzo zajęta”.

Policja prowadząc śledztwo w sprawie Lamonda poprosiła firmę Boots o wyniki jej wewnętrznego śledztwa. Boots odmówił.

Firma miała do tego prawo, jednak prowadzący śledztwo Andy Smith z Policji Suffolk uważał, że firma miała moralny obowiązek współpracować.

– Myślę, że na wielkich korporacjach, takich jak Boots, ciąży szczególna odpowiedzialność za bezpieczeństwo publiczne i mają moralny obowiązek współpracować z policją w każdej sprawie. Mają też nadrzędny obowiązek działać transparentnie – mówił Smith.

W 2014 roku Greg Lawton dogłębnie przyglądał się zatrudnieniu i budżetowi aptek Boots. To wzbudziło jego obawy, że presja wynikająca z braków kadrowych, może prowadzić do poważnych pomyłek.

– Byłem przerażony, że coś złego może przydarzyć się pacjentom, że może stać im się poważna krzywda czy nawet ktoś może umrzeć, w wyniku nieadekwatnego poziomu zatrudnienia i presji jaka w związku z tym ciążyła na farmaceutach i ich zespołach – przyznaje.

BBC rozmawiało z kilkoma farmaceutami zatrudnionymi w Boots, którzy również mieli obawy o bezpieczeństwo pacjentów.

– Bywają takie dni, w których gołym okiem widać, że zespół apteki jest na skraju załamania – mówi anonimowo jeden z nich. – A to po prostu dlatego, że ilość pracy, którą należy wykonać, jest fizycznie niewykonalna w sposób zapewniający bezpieczeństwo. Nie da się jej fizycznie wykonać, bez nadgodzin czy pracy nawet po zamknięciu apteki.

Lawton postanowił głosić swoje obawy do regulatora rynku, którym jest General Pharmaceutical Council (GPhC), krótko przed tym jak w 2015 roku zrezygnował z pracy w Boots. Jako dowód przedstawił wtedy 55-stronicowe zeznanie, które oparł na swoim doświadczeniu i obawach. Dołączył do tego też dziesiątki innych dokumentów. W grudniu 2016 roku GPhC uznało jednak, że nie ma wystarczających obiektywnych i niezależnych dowodów, które wskazywałyby zagrożenie dla pacjentów korzystających z aptek Boots.

Boots broni się wskazując, że na 220 milionów leków wydanych w aptekach sieci, sytuacje gdy pacjenci ucierpieli zdarzyły się tylko 901 razy (0,0041% przypadków).

Zdaniem firmy część ze wskazanych przypadków dotyczy też sytuacji, gdy lek został wydany z apteki prawidłowo, ale pacjent doświadczył np. reakcji alergicznej. Niektóre zdarzenia mogły wynikać też z opóźnień w dostarczeniu pacjentowi leku.

GPhC przyznało z kolei w BBC, że w przeciągu ostatnich 4 lat przeprowadziło kontrole w ponad 2000 aptek Boots. Tylko w 26 stwierdzono braki wykwalifikowanego personelu, uniemożliwiające bezpieczne świadczenie usług farmaceutycznych. To oznacza, że w 1,2 proc. aptek Bootsa brakowało personelu, tymczasem w przypadku reszty rynku średnia wynosi 2,4 proc.

Boots posiada prawe 2400 aptek, a stan zatrudnienia w lipcu 2017 roku wynosił 6697 farmaceutów. Niemniej firma odmówiła wyjaśnienia BBC, w jaki sposób ustalany jest skład personelu w poszczególnych aptekach. Firma podkreśla, że od 2013 nie było już przypadków śmiertelnych związanych z błędnie wydanymi lekami z aptek Boots.

– Każda taka pomyłka, to jedna pomyłka za dużo, jestem jednak absolutnie przekonany, że pomimo wiodącej pozycji na rynku, jeśli chodzi o najmniejszą liczbę tego typu błędów, nadal będziemy koncentrować się na minimalizowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zdarzeń – podkreśla Richard Bradley, dyrektor Boots w UK.

Firma twierdzi, że odkąd Lawton odszedł, zwiększyła się w niej liczba farmaceutów o 430, a liczba techników farmaceutycznych o 360. W sumie liczba pracowników aptecznych zwiększyła się o 2400 osób.

– Greg, jego opinie i obawy, on odszedł z naszej firmy ponad dwa lata temu i jego doświadczenia odstają do tego, jak wygląda Boots dzisiaj – dodaje Bradley. – Stale inwestujemy w ludzi, zatrudniamy więcej farmaceutów niż kiedykolwiek i dzięki temu zwiększamy bezpieczeństwo. W naszych aptekach może i jest dużo pracy, ale to bezpieczne miejsca. Jestem całkowicie pewien, że mamy odpowiednie środki by dostarczyć odpowiedniej opieki naszym pacjentom. Jestem pewien, że zatrudnienie w aptekach jest na odpowiednim poziomie.

Lawton wskazuje jednak, że regulator GPhC nie ma wystarczających zasobów, by kontrolować rynek.

– Potrzebujemy odgórnych standardów, które określą ile osób powinno pracować w aptece – mówi.

Podobnego zdania jest Joy Wingfield, prawniczka specjalizująca się w prawie farmaceutycznym i etyce zawodowej, która brała udział w szkoleniach pracowników Bootsa. Przyznaje ona, że sposób uregulowania tego rynku jest nieadekwatny i należy wyznaczyć minimalne poziomy zatrudnienia.

Źródło: BBC
Tłumaczenie: Łukasz Waligórski

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Wystartował projekt Leki 75+ Wystartował projekt Leki 75+

Wraz ze startem projektu Leki 75+ ruszyła oficjalna strona rządowego projektu zapewniającego bezpłat...

Koalicja Mam Prawo Do Antykoncepcji Awaryjnej apeluje do Ministra Zdrowia Koalicja Mam Prawo Do Antykoncepcji Awaryjnej apeluje do Ministra Zdrowia

Zakaz sprzedaży leków tego typu lub znaczne ograniczenie ich dostępności może stanowić zagrożenie dl...

Państwowy Fundusz Celowy zamiast NFZ Państwowy Fundusz Celowy zamiast NFZ

Jak zapowiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk, od 2017 roku nie będziemy pł...

REKLAMA

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz