REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 16 stycznia 2018, 06:50

Brał łapówki by nie kontrolować aptek

W Sądzie Rejonowym w Kielcach trwa proces Zbigniewa K., byłego pracownika świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Jest on oskarżony o korupcję. Jak ustalili śledczy, miał między innymi przyjąć ponad 145 tysięcy złotych od znajomej lekarki i jej siostry – farmaceutki. W zamian nie kontrolował zarządzanych przez nie aptek.

Oskarżony tłumaczył, że pieniądze na jego koncie pochodziły z kredytów i z prezentów, które otrzymał z okazji ślub. (fot. Shutterstock)

Wczoraj Zbigniew K. uzupełniał przed sądem swoje wyjaśnienia. Pytano go między innymi o to, dlaczego nie zareagował na to, że w aptece w Imielnie nastąpił wzrost refundacji o ponad 100%.

REKLAMA

– Odpowiedziałem wtedy, że jeżeli nie zareagowałem, to o tym nie wiedziałem. Miałem rację, ponieważ w trakcie procesu okazało się, że dwa dni przed przesłuchaniem naczelnika z NFZ, na potrzeby prokuratury, sporządził on tabelę z miesięcznymi refundacjami punktu aptecznego w Imielnie. Miał do niej dostęp jedynie prokurator i naczelnik – wyjaśnił oskarżony.

Sąd dopytywał także o to, skąd w okresie objętym zarzutem na koncie oskarżonego znalazło się łącznie ponad 180 tysięcy złotych oraz dlaczego na rachunkach widnieją częste „wpłaty własne” opiewające na kwoty od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Zbigniew K. tłumaczył, że często po pensji wypłacał całą sumę, przez pewien czas korzystał z niej korzystał, a pozostałą kwotę wpłacał na konto. Ponadto, w tym czasie na koncie znalazły się pieniądze pochodzące z kredytów i z prezentów, które otrzymał z okazji ślub.

REKLAMA
REKLAMA

Więcej na ten temat pisze [b][url=http://www.radio.kielce.pl/pl/post-65945]Radio Kielce[/url][/b].

Źródło: radio.kielce.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA