Farmaceuci w Wielkiej Brytanii nie będą mogli już odmówić wydania antykoncepcji lub innego leku, powołując się na konflikt sumienia. Obecnie „klauzula sumienia” zezwalała im na odesłanie takiego pacjenta, do innego farmaceuty (więcej na ten temat czytaj w artykule [b][url=https://mgr.farm/opinie/skad-w-polsce-ten-strach-przed-pigulka-po]Skąd w Polsce ten strach przed „pigułką po”?[/url][/b]”). Uznano, że takie uprzywilejowanie farmaceutów jest sprzeczne z oczekiwaniami wobec tej grupy zawodowej, której usługi powinny być skoncentrowane na potrzebach pacjenta.
The General Pharmaceutical Council (GPhC – odpowiednik polskiej Inspekcji Farmaceutycznej) przyznaje, że nowy system ma zapewnić iż jakość świadczonych usług farmaceutycznych nie będzie zagrożona z powodu osobistych wartości i przekonań farmaceuty.
Taka zmiana niepokoi środowiska katolickie i lekarzy, którzy apelują o zachowania prawa farmaceutów do pracy w zgodzie ze swoimi przekonaniami etycznymi i religijnymi. Zmiany odczują przede wszystkim ci farmaceuci, którzy uznają „pigułkę dzień po” za formę aborcji i odmawiają jej sprzedaży.
Zdaniem GPhC przepisy powinny zostać zmienione w taki sposób, by farmaceuci mogli pozostawać wierni swoim przekonaniom i wartościom, ale jednocześnie nie powinni narzucać ich swoim pacjentom. Tym sposobem farmaceuci mają wziąć na siebie odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa i komfortu pacjentowi.
Środowiska katolickie przekonują, że wprowadzenie „obowiązkiem dyspensacji” (duty to dispense) dyskryminuje farmaceutów.
– Pytanie brzmi czy farmaceuci powinni być zmuszani do sprzedawania preparatów, których działanie uznają za nieetyczne, jak to ma miejsce w przypadku antykoncepcji awaryjnej, procedurze zmiany płci, aborcji lub, jeśli takie przepisy zostają w przyszłości uchwalone, eutanazji – pyta dr Peter Saunders z Christian Medical Fellowship. – Czy może jednak powinni zachować prawo do odesłania takiego pacjenta do farmaceuty o odmiennym systemie wartości?
Źródło: dailymail.co.uk










