Magazyn mgr.farm

Brytyjska utopia czy katastrofa?

19 października 2016 07:23

Podczas konferencja nt. kluczowych zagadnień związanych z wdrażaniem dyrektywy fałszywkowej w Polsce, która odbyła się 12 października w Warszawie, dość krytycznie o rynku aptecznym w Wielkiej Brytanii wypowiadał się Mark Kozioł z Pharmacy Defence Association.

boots.png

– Dzisiaj 98% farmaceutów w Anglii jest pracownikami. Pozostałe 2% to właściciele aptek – mówił podczas swojego wystąpienia Mark Kozioł. – 70% wszystkich aptek w Anglii stanowią sieci, a 30% to apteki indywidualne. Jednocześnie właścicielami 39,5% aptek są hurtownie. W tej chwili model biznesowy jeśli chodzi o farmację, polega na maksymalizowaniu obrotu – sprzedawaniu jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie. Przy takiej strategii jako grupa zawodowa farmaceutów daleko nie zajedziemy – przekonywał Kozioł.

– W Polsce macie jeszcze szansę, żeby taka katastrofa się nie wydarzyła. Farmaceuci pracujący w takich sieciach jak Boots, Lloyds czy Rowlands codziennie znajdują się w strasznych sytuacjach. Z jednej strony chcieli by mieć relacje kliniczne z pacjentami, ale pracodawcy oczekują od nich przede wszystkim relacji handlowych z klientami.

Hurtownie, które są właścicielami aptek w Anglii kontrolują nie tylko ich asortyment ale i ceny. Zdarzają się też sytuacje gdy, leku zaczyna brakować na rynku więc jego cena wzrasta i nagle lek się pojawia. Problemem farmaceutów jest również deprofesjonalizacja zawodu. Polega ona na tym, że właściciele aptek odwodzą farmaceutów do redukowania liczby leków jakie stosują pacjenci w obawie o mniejsze zyski z ich sprzedaży.

– Od 8-9 lat toczą się rozmowy w Anglii na temat remote supervision, czyli przydatności farmaceutów w aptekach. Bo może przecież być apteka bez farmaceuty. Dlaczego? – pyta Kozioł. – Bo dzięki temu zbyt będzie większy.

Różne opinie zbierają w Anglii tzw. MUR – Medicine Use Review. – Z jednej strony jest to dobre, kiedy pacjent przychodzi do farmaceuty i ten może poprawić jego farmakoterapię za co dostaje 28 funtów – mówił przedstawiciel Pharmacy Defence Association. – Ale z drugiej strony właściciele aptek wyznaczają farmaceutom za cel robienie co najmniej dwóch MUR dziennie, niezależnie od pacjenta i jego sytuacji.

Pełne wystąpienia Marka Kozioła do obejrzenia dzięki uprzejmości portalu Farmacja.pl: http://mgr.farm/content/farmaceuci-dyrektywa-falszywkowa-video

Źródło: Farmacja.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

In vitro dla Warszawy In vitro dla Warszawy

Przedstawiciele partii Nowoczesnej zaapelowali do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o wprow...

17-latek udawał gangstera. Próbował obrobić aptekę 17-latek udawał gangstera. Próbował obrobić aptekę

Pewien 17-latek z Limanowej usiłował zabawką przypominającą broń dokonać rozboju w aptece, ukradł wó...

Oto ranking 19 największych sieci aptek w Polsce Oto ranking 19 największych sieci aptek w Polsce

W województwie wielkopolskim najwięcej aptek posiada sieć “Dbam o Zdrowie”, bo aż 74 placówki. Dalej...