– W Polsce, w odróżnieniu od wielu innych krajów Unii Europejskiej czy na świecie, bardzo silnie na koszty leczenia przez najbliższe lata będzie wpływać czynnik demograficzny. Jesteśmy społeczeństwem, które we wskaźniku dzietności jest klasyfikowane na 212. miejscu spośród 240 państw – mówi Łukasz Zalicki, partner EY. – Przez to, że mamy tak niską dzietność, tempo starzenia będzie bardzo wysokie. W perspektywie najbliższych 30–40 lat będziemy drugim albo trzecim najstarszym społeczeństwem Unii Europejskiej.
Dzietność w Polsce należy do najniższych na świecie. Oblicza się, że obecnie wynosi 1,3 (na kobietę), podczas gdy wskaźnik na poziomie 2,1 zapewnia zastępowalność pokoleń, czyli gwarantuje utrzymanie liczebności społeczeństwa i proporcji poszczególnych grup wiekowych na tym samym poziomie. Z szacunków Eurostatu wynika, że już w 2020 roku co czwarty Polak będzie miał więcej niż 60 lat.
– Przyrost osób w starszym wieku w stosunku do młodszych roczników w społeczeństwie będzie najszybszy spośród wszystkich krajów członkowskich UE. To spowoduje, że statystycznie większa grupa osób starszych będzie wymagała bardziej kosztochłonnych zabiegów – mówi Zalicki.
– Szacowaliśmy, że w dzisiejszej strukturze świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia roczny przeciętny koszt na jednego obywatela w wieku od 0 do 65 lat to ok. 1,2 tys. zł rocznie, natomiast koszt świadczeń dla osób przeciętnie w wieku powyżej 65 lat to 3,5 tys. zł.
Wyższe koszty biorą się zarówno z większej zachorowalności osób starszych, w tym na choroby przewlekłe, jak i z wchodzenia w życie nowych technologii. One poprawiają wprawdzie jakość leczenia, ale i podwyższają jego koszty.
Kolejnym czynnikiem podnoszącym koszty usług medycznych jest niska liczebność lekarzy, którzy często emigrują do krajów, w których zarobić mogą wielokrotnie więcej i pracować krócej, a w lepszych warunkach, np. do Szwecji, Norwegii czy Niemiec. Dziś na 10 tys. Polaków przypada 22 lekarzy, czyli najmniej w całej Unii Europejskiej. Zalicki dodaje, że na 100 tys. pacjentów przypada jedynie 9 studentów kierunków medycznych, i to także jest jeden z najniższych wskaźników w Unii.
źródło: newseria










