Terapia na IPF kosztuje od 6 do 8 tys. zł miesięcznie. – Biorąc pod uwagę, że na chorobę zapadają głównie osoby starsze, po 55. roku życia, często już na emeryturze, to bariera właściwie nie do pokonania – mówi w radoi RMF Lech Karpowicz, prezes Towarzystwa Wspierania Chorych na IPF.
Tłumaczy on, że pacjenci nie mają dostępu do leków. Mimo że znajdują się one w Polsce w obrocie, to chorzy na IPF umierają gdyż są one zbyt drogie.
Leki, o które walczą pacjenci, od kilku lat są refundowane w większości krajów. Jako jedyne dają szansę na dłuższe życie. Dłuższe niż 3 lata, bo tylko tyle przeżywa połowa chorych.
– Ci którzy brali ten lek w badaniach klinicznych, żyją do tej pory osiem, dziesięć a znam nawet osobę, która żyje 15 lat – opowiada Karpowicz w RMF.
Idiopatyczne włóknienie płuc diagnozowane jest u tysiąca osób rocznie. Leki potrzebne są dla 200-300 pacjentów. W środę chorzy na IPF zamierzają przyjść przed Ministerstwo Zdrowia.
Źródło: rmf24.pl










