W minionym tygodniu w Sopocie odbyło się Europejskie Forum Idei (EFNI). Jeden z paneli w trakcie tego wydarzenia dotyczył rynku aptecznego. Wzięli w nim udział przedstawiciele sieci aptecznych, organizacji pacjenckich, ale też politycy – w tym europoseł Dariusz Joński. I to właśnie on w czwartek zamieścił na portalu „X” wpis, który wzbudził kontrowersje.
– PiS podczas 8 lat swoich rządów położyło łapy na wszystkim, więc można by zadać pytanie dlaczego mieliby nie położyć na aptekach? Tam gdzie się pojawiali tam pojawiały się grupy interesów, które musiały zarobić i albo byłeś z nimi albo Cię niszczyli. Dotyczyło to mediów, sądownictwa, gospodarki i dotyczyło to Aptek. Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty, który miał rzekomo regulować ten zawód, stał się narzędziem głębokiej ingerencji w wolny rynek. Wprowadzono poprawki, które destabilizowały działalność aptek, zagrażały zarówno ich istnieniu, jak i prawom przedsiębiorców. Ważne zmiany, wywracające polski rynek apteczny do góry nogami, dokonano wrzutką poselską, bez oceny skutków regulacji, bez konsultacji społecznych, przy negatywnej opinii Biura Legislacyjnego Sejmu – napisał europoseł.
Ta diagnoza sytuacji na rynku aptecznym spotkała się z krytyką farmaceutów na portalu „X”. Pojawiły się zarzuty, że Dariusz Joński uległ lobbingowi sieci aptecznych. Te od lat walczą z „Apteką dla Aptekarza” i innymi przepisami regulującymi ten rynek.
– To co Pan pisze ani trochę nie jest zabawne. Jest tragiczne. Dzięki ustawom które pan neguje rynek zaczął się stabilizować. Sklepy z lekami których celem biznesowym jest pchać w klientów coraz więcej leków zamieniają się w placówki ochrony zdrowia. To jest według Pana złe?? – skomentował farmaceuta Paweł Iwaszko.
Kogo słucha europoseł Joński?
Pod wpisem europosła pojawiły się dziesiątki komentarzy farmaceutów oburzonych jego słowami. Większość zwraca uwagę, że Dariusz Joński powiela narrację zagranicznych korporacji, które dążą do liberalizacji rynku aptecznego.
– Jako wyborca Koalicji Obywatelskiej i właściciel aptek życzyłbym sobie, aby nie dokonywał Pan jednoznacznych wpisów po wysłuchaniu tylko 1 strony – uciśnionych niektórych sieci, które często są finansowane przez fundusze zagraniczne. Płacą podatki poza PL i niszczą rynek – skomentował mgr farm. Kordian Dryka.
Przywracanie praworządności na @EFNI_Poland
PiS podczas 8 lat swoich rządów położyło łapy na wszystkim, więc można by zadać pytanie dlaczego mieliby nie położyć na aptekach? Tam gdzie się pojawiali tam pojawiały się grupy interesów, które musiały zarobić i albo byłeś z nimi… pic.twitter.com/HzrbPVZlmC
— Dariusz Joński (@Dariusz_Jonski) October 17, 2024
Inni jeszcze dobitniej wskazują, że europoseł swoim wpisem się skompromitował i dał się zmanipulować garstce lobbystów.
– Panie Pośle dobrze by było, żeby Pan przy całym szacunku do Pańskiej osoby nie wypowiadał się na tematy, o których Pan pojęcia niema, czasem dobrze zapoznać się z faktami, a fakty są takie, że zaczynacie mówić narracją funduszy inwestycyjnych, które chcą przejąć polskim rynek aptekarski – czytamy w komentarzach.
– PiS przez 8 lat rządów doprowadził do rozkwitu nielegalnego otwierania „aptek na słupa/firmanta”. To przez PiS te słupy hasały po rynku zdrowia jak po Dzikich Polach. A dziś te same słupy/firmanci przychodzą do Pana – udając poszkodowanych. Proszę się nie dać nabrać na ich płacz – a porządkować rynek – wskazuje z kolei farmaceuta Piotr Siciarski.
– Oj, widzę, że łatwo wprowadzić Pana w maliny. Sieci nie płacą podatków w Polsce. Od lat obchodziły prawo. Zanim się Pan wypowie na jakiś temat warto cokolwiek o nim wiedzieć. Swoją drogą, to bardzo „miłe” widzieć jak ustawa o zawodzie na którą czekaliśmy wiele lat jest solą w oku sieci. Wie Pan dlaczego? Bo nikt nie może kazać farmaceucie zamienić leków na gówno suple danej sieci 🙂 pozdrawiam i zdrowia, życzę. Przyda się, jeśli będziecie iść niektórym sieciom na rękę – skomentował z kolei mgr farm. Mikołaj Front.
©MGR.FARM










