W opublikowanym 15 marca wywiadzie z prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, dziennikarze pytają między innymi o podnoszone w ostatnim czasie zarzuty, o powiązania członków NRA z Grupą Neuca, która przez niektórych uznawana jest za cichego lobbystę i beneficjenta procedowanego obecnie w Sejmie projektu nowelizacji Prawa farmaceutycznego. Patryk Słowik i Jakub Styczyński pytali między innymi o Bożenę Śliwę, która jest członkiem rady nadzorczej Neuca i zasiada też w Naczelnej Radzie Aptekarskiej:
– Koleżanka od dawna jest członkiem rady nadzorczej Neuki. To żadna tajemnica. Tak jak każdemu farmaceucie, tak i jej zależy na pozytywnym uregulowaniu rynku aptekarskiego. Robi to wszystkimi możliwymi metodami – mówiła Piotrowska-Rutkowska. – Proszę więc nie dyskredytować osoby, która została wybrana przez farmaceutów, którzy darzą ją szacunkiem i która nigdy nie wykorzystywała swojej pozycji do realizacji niecnych celów. Pani Śliwa w NRA reprezentuje interesy farmaceutów.
Prezes NRA podkreśliła, że Bożena Śliwa ma prawo wyłączać się z zajmowania stanowiska w sprawach, w których zachodzi konflikt interesów.
Na celowniku dziennikarzy znalazł się jednak przede wszystkim wiceprezes NRA – Marek Tomków, który występował jakiś czas temu w krótkim filmie stowarzyszenia „Leki Tylko Z Apteki”. Pojawił się tam w białym fartuchu, na którym znalazło się logo jednego z producentów opatrunków. Logo dopiero po jakimś czasie zostało przez twórców filmu zamazane. Dziennikarze Gazety Prawnej uznali to za formę promocji, wytykając jednocześnie, że NIA sprzeciwa się udziałowi farmaceutów w reklamach.
– Gdy farmaceuta bierze udział w reklamie, to zachowuje się nieetycznie, a gdy wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej świeci logotypem producenta wyrobów medycznych, to winę za to ponosi twórca filmu? – pytali Patryk Słowik i Jakub Styczyński.
– Tomków nie powinien wystąpić w takim fartuchu. Wystarczyłby zwyczajny biały – odpowiadała prezes NRA.
Dziennikarze nie ustawali jednak w drążeniu tematu, podając przykład magister Lucyny Drabik, która za udział w reklamie suplementu diety odpowiadała przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej.
– Uznano, że jej działanie było niezgodne z kodeksem etyki aptekarza. Wiceprezes Tomków zostanie potraktowany w ten sam sposób? – pytali dziennikarze.
– Nie, to inna sytuacja. Tamta pani magister zachęcała do nabywania suplementów diety i wzięła za to pieniądze. Wiceprezes Tomków nie zachęcał do zakupu jakiegokolwiek wyrobu medycznego. Jego wypowiedź miała zupełnie inny charakter – odpowiadała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Wspomniany wywiad został wczoraj opublikowany w dość nietypowy sposób, w dwóch wersjach, różniących się długością. Krótsza dostępna jest w serwisie Gazety Prawnej, a dłuższa na stronach Dziennik.pl (znajduje się w nim m.in. dodatkowy wątek dr Lucyny Samborskiej). Co ciekawe autorzy zostali podpisani tylko pod pierwszą z nich:
Krótsza wersja wywiadu dostępna na stronach [b][url=http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1027334,prezes-nra-przez-reklamy-rosnie-spozycie-lekow.html]Gazety Prawnej p.t.: Prezes NRA: To reklamy sprawiają, że pacjenci spożywają więcej leków[/url][/b].
Dłuższa wersja wywiadu dostępna na stronach [b][url=http://zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/545004,zakaz-reklamowania-lekow-kontra-wiceprezes-nra-naczelna-rada-aptekarska-marek-tomkow.html]Dziennik.pl p.t.: „Lepiej było zdjąć ten fartuch”. Prezes NRA o udziale wiceprezesa w reklamie wyrobów medycznych[/url][/b].
Źródło: DGP / Dziennik.pl










