– Co do joty sprawdziły się nasze nieoficjalne informacje: skażenie niestety nie było małe, ale zarazem nie tak znaczące, by wszyscy chorzy na nadciśnienie, którzy zażywali leki zawierające walsartan, wpadali w popłoch. Nie ma tragedii, ale błędy produkcyjne w chińskiej fabryce zapewne przełożyły się na kilkaset zachorowań w UE – pisze Patryk Słowik w Gazecie Prawnej.
Eksperci EMA oszacowali, że wśród osób zażywających skażone leki w maksymalnej dziennej dopuszczalnej dawce przez siedem lat istotny czynnik rakotwórczy może wystąpić u jednego na 5 tys. pacjentów.
Przy czym badanie zostało przeprowadzone na zwierzętach, więc wynik nie jest pewny. Złą informacją jest to, że – według ekspertów agencji – rakotwórczy związek występujący w walsartanie znajduje się też w niektórych produktach spożywczych, m.in. w wędzonkach. W tak małej ilości jest nieszkodliwy dla zdrowia, ale w połączeniu z większą dawką NDMA ze skażonych leków może być niebezpieczny.
Przypomnijmy, że w Polsce Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał na początku lipca z obrotu serie 40 produktów leczniczych zawierających w swoim składzie substancję czynną walsartan wyprodukowaną przez chińskiego wytwórcę – Zhejiang Huahai Pharmaceutical Co. Ltd. Powodem było zanieczyszczenie jakie wykryto w substancji czynnej używanej do produkcji leków. Potwierdzono w nich obecność N-nitrozodimetyloaminy (NMDA) w substancji czynnej walsartan pochodzącej od wytwórcy Zhejiang Huahai Pharmaceutical Co. Ltd (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/wazne-gif-wycofuje-z-obrotu-40-lekow-z-walsartanem-ktore-wczesniej-zostaly-wstrzymane]WAŻNE! GIF wycofuje z obrotu 40 leków z walsartanem, które wcześniej zostały wstrzymane[/url][/b]).
– Dziś już wiemy, że problem u Chińczyków pojawił się w 2012 r., gdy w fabryce postanowiono wprowadzić zmiany w procesie produkcji walsartanu. Błąd został więc wykryty dopiero po sześciu latach. I to przez przypadek, bo jak nieoficjalnie ustaliliśmy, znalazła go hiszpańska firma farmaceutyczna, która postanowiła dokładnie przebadać walsartan, jako że planowała zmienić jego dostawcę (chciała porównać jakość substancji z dwóch źródeł) – pisze Patryk Słowik.
Eksperci EMA przyznają, że cała sytuacja mogła lub może odbić się niekorzystnie na zdrowiu niektórych pacjentów. Tyle że zmiany nowotworowe spowodowane zażywaniem zanieczyszczonych leków mogą nastąpić po latach ich używania. A zatem jeśli ktoś ma leki z zanieczyszczonym walsartanem i nie dostał się jeszcze do lekarza, powinien je dalej brać aż do czasu przestawienia na inny produkt. Fachowcy europejskiej agencji wychodzą z założenia, że większym ryzykiem byłoby odstawienie medykamentów przez chore osoby i narażenie się m.in. na atak serca niż nawet kilkutygodniowe zażywanie leku, który powinien zostać wycofany z obrotu.
Źródło: [url=http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1205085,konsekwencje-przyjmowania-walsartanu.html?r=31531]Gazeta Prawna[/url]










