REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 17 marca 2021, 09:45

Coraz mniej Polaków chce się zaszczepić przeciwko COVID-19

Jak donosi portal businessinsider.com.pl, rezultaty badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, zleconego przez “Gazetę Wyborczą”, pokazują, że przeciw COVID-19 chce się obecnie zaszczepić nieco ponad połowa Polaków (51,6%). Przeciwko ma być 30,5% obywateli, a 14,3% nie wyrobiło sobie jeszcze na ten temat zdania, jak informuje dziennik.

Sondażownia miała też zapytać obywateli, na którą szczepionkę zdecydowaliby się w pierwszej kolejności (fot. Shutterstock).
Sondażownia miała też zapytać obywateli, na którą szczepionkę zdecydowaliby się w pierwszej kolejności (fot. Shutterstock).

Główny analityk UCE RESEARCH, Krzysztof Zych, podkreśla, że w materii dotyczącej szczepień przeciwko koronawirusowi, możemy obserwować raczej tendencję spadkową:

REKLAMA

– Były już w styczniu br. przecież sondaże, które pokazywały blisko 70 proc. chętnych na zaszczepienie się. W lutym było ok. 55 proc. Teraz mamy nieco ponad 50 proc. Widać zatem, że coś dzieje się niedobrego w tej kwestii (czytaj również: COVID-19: coraz więcej Polaków za szczepieniem).

Sondażownia miała też zapytać obywateli, na którą szczepionkę zdecydowaliby się w pierwszej kolejności. I tak, najwięcej osób wskazało preparat firmy Pfizer (29,5%), następnie te opracowane przez Johnson & Johnson (11,3%) oraz Modernę (8,8%). W dalszej kolejności, wybierano szczepionkę AstraZeneca (3,4%), a 1,9% osób wskazało rosyjską szczepionkę Sputnik V.

Dlaczego coraz mniej osób decyduje się na szczepienie

Na negatywne nastawienie wobec szczepień, wpływ może mieć zamieszanie wokół szczepionki firmy AstraZeneca. Po tym, jak pojawiły się doniesienia o wystąpieniu zakrzepów krwi u osób, które zostały nią zaszczepione, kolejne państwa podjęły decyzje o zawieszeniu stosowania jednej partii szczepionek tej spółki.

Wczoraj, takie rozwiązanie wprowadziły m.in. Niemcy i Francja, a wcześniej takie państwa, jak m.in. Holandia, Norwegia, Włochy czy Litwa.

REKLAMA
REKLAMA

Tymczasem, AstraZeneca ogłosiła w niedzielę, że, po dokonaniu analizy dużej partii danych, nie znalazła dowodów na to, by jej szczepionka zwiększała ryzyko wystąpienia zakrzepów krwi. Firma miała przeanalizować 17 mln przypadków pacjentów z Wielkiej Brytanii oraz krajów należących do Unii Europejskiej, którzy przyjęli szczepienie jej preparatem. 

W poniedziałek, wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska, poinformował, że w naszym kraju nie został stwierdzony żaden przypadek powikłań zakrzepowo-zatorowych po przyjęciu szczepionki AstraZeneca.

Z kolei EMA zaznacza, że na 3 mln szczepień na terenie Europy, zgłoszone zostały jedynie 22 przypadki zakrzepicy. Co więcej, nie wskazano, że miały one bezpośredni związek ze szczepionką przeciw COVID-19.

AM/businessinsider.com.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA