REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 6 czerwca 2016, 11:28

Coraz więcej przypadków anafilaksji w Polsce

W ostatnim czasie powstał raport pt. „Anafilaksja – problem zdrowotny i medyczny”. Jest to pierwsza w Polsce próba oszacowania tego problemu. Jak wynika z tego raportu, w ciągu ostatnich ośmiu lat liczba pacjentów, którzy otrzymali pomoc z powodu anafilaksji, wzrosła aż sześciokrotnie.

Istotnym problemem, który został zaobserwowany w Polsce jest to, że anafilaksja jest niewystarczająco dobrze rozpoznawana przez pogotowie ratunkowe. Również mniej niż połowa pacjentów, opuszczających szpitalne oddziały ratunkowe, na które trafili właśnie z powodu anafilaksji, ma przepisywaną adrenalinę do samodzielnego podania w celu zabezpieczenia na wypadek kolejnego wstrząsu.

REKLAMA

Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Alergii, w razie wystąpienia reakcji anafilaktycznej szybkie wstrzyknięcie adrenaliny jest podstawowym postępowaniem mającym ratować życie pacjenta.

Raport „Anafilaksja – problem zdrowotny i medyczny” powstał z inicjatywy organizatorów kampanii „Przygotuj się na wstrząs” oraz prof. Kariny Jahnz-Różyk, krajowego konsultanta w dziedzinie alergologii, we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Współautor raportu dr Filip Raciborski, ekspert ochrony zdrowia z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wyjaśnił, że w raporcie wykorzystano dane z rejestrów NFZ, które służą do rozliczania procedur medycznych. – Z danych NFZ wynika, że od roku 2008 do roku 2015 obserwujemy zdecydowany wzrost liczby osób, które otrzymały świadczenia z tytułu anafilaksji – podkreślił. W roku 2008 było to niespełna 29 tys. pacjentów, natomiast w roku 2015 liczba ta wyniosła ponad 117 tys.

– Z danych publikowanych na świecie wynika, że problem anafilaksji narasta. W ciągu ostatnich 10-15 lat liczba przypadków zwiększyła się nawet 7 krotnie – podkreślił ekspert. Przypomniał, że zgodnie ze statystykami europejskimi jedna na 300 osób przynajmniej raz w życiu doświadcza anafilaksji.

REKLAMA
REKLAMA

Inicjatorka powstania raportu prof. dr hab. n. m. Karina Jahnz-Różyk skomentowała – Wstrząs anafilaktyczny to ciężka postać choroby alergicznej, która występuje relatywnie rzadko. Natomiast problemem jest to, że pierwszy wstrząs anafilaktyczny niekiedy może się okazać śmiertelny. – Dodała również, że wskaźniki dotyczące anafilaksji są nieprecyzyjne, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Jej zdaniem istnieje obawa, że dane na temat występowania wstrząsu anafilaktycznego nie są szczegółowe, ponieważ anafilaksja nie jest właściwie rejestrowana w publicznych statystykach.

– W dalszym ciągu problem stanowi to, że pacjenci po wstrząsie wychodzą z SORów bez adrenaliny do samodzielnego podawania. Wciąż mniej więcej połowa nie otrzymuje żadnych leków lub tylko leki przeciwhistaminowe czy leki sterydowe, co jest uważane za błąd w sztuce lekarskiej. Pacjent, u którego wystąpiła anafilaksja powinien zawsze posiadać przy sobie adrenalinę do samodzielnego podania – powiedziała dr n. med. Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego.

Najczęstszą przyczyną anafilaksji występującej wśród osób dorosłych jest alergia na jad owadów, znacznie rzadziej powodują ją alergie na leki i pokarm. Natomiast u dzieci, główną przyczyną jest uczulenie na pokarm, później alergia na jad owadów, a najrzadziej uczulenie na leki.

Źródło: http://leksykon.com.pl/

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA