Redakcja serwisu Termedia postanowiła zapytać ekspertów czy farmaceuci są w ogóle jeszcze potrzebni. O opinię w tej sprawie zapytano Krzysztofa Czerkasa (członek Rady Naczelnej Polskiej Federacji Szpitali) i Jerzego Gryglewicza (eksperta Uczelni Łazarskiego).
– Niestety, czasy się zmieniły i dzisiaj „pani magister” – a częściej pani technik farmaceutyczny – stoi za ladą sprzedając leki na receptę lub bez recepty, wyroby medyczne, suplementy diety, dietetyczne środki spożywcze i kosmetyki lecznicze, a nawet środki higieniczne. Można powiedzieć, że apteka stała się sklepikiem typu „Żabka” ze specyficznym towarem. Niedawno spotkałem aptekę, w której można było kupić buty (część z nich była specjalistycznym obuwiem ortopedycznym, ale były tam też zwykłe buty sportowe) i torebki damskie – zauważa Krzysztof Czerkas. Jego zdaniem nie ulega wątpliwości, że etos pracy aptekarza przechodzi w Polsce powoli do lamusa i trzeba z tym fantem coś zrobić, również w sferze formalno-prawnej. – Dalsze utrzymywanie pewnej fikcji, dodatkowo podtrzymywanej żądaniami zainteresowanych grup zawodowych, nie będzie miało w dłuższej perspektywie czasowej żadnego sensu – dodaje.
Z kolei Jerzy Gryglewicz wskazuje, że ciekawą wizję rozwiązania problemu miał Krzysztof Łanda, który chciał by apteka pełniła rolę czegoś w rodzaju zakładu wspomagającego leczenie, zdrowie publiczne. Apteki miały uzyskać twarde przywileje na rynku kosztem innych podmiotów, ale w zamian zrezygnować z handlu towarami niezdrowotnymi.
– Z jednej strony szkoda marnować potencjału tysięcy specjalistów przeszkolonych w kierunku medycznym i likwidować. Z drugiej szkoda, by ten potencjał marnował się jak dziś marnuje – ograniczony do roli handlowca. Odpadają kolejne argumenty za tym by apteki utrzymywać. Leki recepturowe nie są już wytwarzane w aptekach. Przechowywanie ich w odpowiednich warunkach? Cóż, przechowywanie żywności w odpowiednich warunkach to też duża umiejętność i odpowiedzialność. Firmy handlowe, które sobie z tym radzą pewno poradziłyby sobie i z lekami. Nie każda – ale wiele z nich zdecydowałyby się na to, by zostać firmami objętymi nadzorem GIF i spełnić jego warunki – twierdzi ekspert Uczelni Łazarskiego.
Jego zdaniem szansą dla farmacji jest rozwój telemedycyny. Np. e –recepta stwarza możliwość lepszej kontroli ordynacji leków dla konkretnego pacjenta. To instrument pozwalający wyłapać np. zjawisko wielolekowości.
Więcej na ten temat pisze [b][url=https://www.termedia.pl/mz/Czy-w-ogole-potrzebni-sa-nam-farmaceuci-A-jesli-juz-to-do-czego-,29339.html]Termedia[/url][/b].
Źródło: termedia.pl










