REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 14 lutego 2018, 09:19

Czy powiat może skrócić godziny pracy aptek, zamiast je wydłużać?

Samorządowcy zastanawiają się nad skracaniem godzin otwarcia aptek, tak by opłacalne było świadczenie usług całodobowo przez inne apteki z danej okolicy. Eksperci wskazują, że takie rozwiązanie nie jest zakazane, jeszcze do tej pory nie spotkane – donosi Dziennik Gazeta Prawna.

Sąd podzielił stanowisko inspekcji farmaceutycznej, iż właścicielka przestała spełniać, przesłankę rękojmi należytego prowadzenia apteki (fot. Shutterstock)

Samorządowcy, chcąc zachęcić choć jedną z aptek do dyżurowania, mogą spróbować za pomocą uchwały rady skrócić godziny otwarcia wszystkich pozostałych placówek na swoim terenie. Choć żaden urząd nie potwierdza tych doniesień, to o pojawieniu się takiego pomysłu DGP dowiedział się z kilku niezależnych źródeł. Koncepcja już spotkała się z ostrym sprzeciwem Naczelnej Izby Aptekarskiej.

REKLAMA

– Byłby to chyba pierwszy przypadek w historii, gdy samorząd żąda skrócenia godzin funkcjonowania pracy aptek, zamiast ich wydłużenia – zauważa Marek Tomków, wiceprezes NIA. Już dziś obiecuje, że samorząd aptekarski wyda negatywną opinię na temat uchwał zakładających tego typu pomysły. – W jakim trybie wyłoniona byłaby apteka dyżurująca i kto by o tym decydował? Czy byłoby to w ramach przetargu, a może tylko znajomości? – powątpiewa Marek Tomków. Jego zdaniem nielogiczne jest to, aby samorządowcy chcieli skrócić godziny otwarcia apteki na jednym krańcu miasta tylko po to, by apteka na drugim krańcu miała większą rentowność.

Zgodnie z art. 99 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.; dalej: p.f.) apteka ogólnodostępna może być bowiem prowadzona tylko na podstawie uzyskanego zezwolenia udzielanego przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Jest to zatem działalność regulowana. Z kolei art. 94 ust. 2 p.f. stanowi, że rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych na danym terenie określa, w drodze uchwały, rada powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin z terenu powiatu i samorządu aptekarskiego.

Łukasz Waligórski, redaktor naczelny portalu mgr.farm, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej, twierdzi, że taka interpretacja, choć możliwa, byłaby bardzo nieżyciowa.

– Pokazuje ona przede wszystkim, że przepis dotyczący dyżurów aptek jest nielogiczny i wymaga zmian, bo może służyć pewnej formie ukarania aptek za uchylanie się od dyżurowania – uważa Waligórski.

REKLAMA
REKLAMA

Podmiot, który nie chce dyżurować lub nie trzyma się godzin otwarcia przewidzianych w uchwale rady powiatu, naraża się na wszczęcie postępowania przez organy inspekcji farmaceutycznej. Jako zarzut może pojawić się uporczywe niezaspokajanie potrzeb ludności w zakresie wydawania produktów leczniczych (art. 103 ust. 2 pkt 3 p.f.). Grozi za to nawet cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki. A jak jest ze stosowaniem tego przepisu?

DGP dowiedział się, że że małopolski inspektor farmaceutyczny prowadzi postępowanie administracyjne wobec jednego podmiotu właśnie w związku z brakiem respektowania przez niego uchwały dotyczącej pełnienia dyżurów w porze nocnej. Ukaranie apteki za brak wywiązywania się z obowiązku dyżurowania jest jednak mało prawdopodobne. Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko (w odpowiedzi na sejmową interpelację nr 14513) wskazuje, że wymieniony przepis odnosi się do notorycznego niezaspokajania potrzeb ludności, nie zaś do nierespektowania harmonogramu dyżurów przez apteki.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu [b][url=http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1104274,rentownosc-nocnej-apteki.html]Gazety Prawnej[/url][/b].

Źródło: gazetaprawna.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA