O pomyśle pozytywnie wypowiadała się Hanna Borowiak, prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. – Aptekarze walczą o taki zapis już od prawie 26 lat, więc ja w tej chwili jestem zadowolona, że taki zapis jest na razie procedowany – przyznała.
Podobnego zdania jest Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej. – Ta regulacja to właściwy i potrzebny krok. Ona porządkuje rynek farmaceutyczny oraz przywraca właściwą rolę apteki, jako przede wszystkim placówki ochrony zdrowia, a nie jedynie sklepiku, w którym można kupić leki – ocenił.
Z kolei według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zmiany mogą spowodować wzrost cen leków. Przeciwko nowym przepisom jest też Dobrawa Biadun, ekspert Konfederacji Lewiatan. Jak twierdzi, apteki powinny być dla pacjentów, a nie przedsiębiorców.
– Chcemy, żeby ten rynek był tak skonstruowany, aby to pacjent decydował, do której apteki chce pójść i gdzie chce zrealizować receptę, żeby miał dostęp do leków tanich i aby miał dobrą obsługę – wyjaśniała Biadun.
Ministerstwo zdrowia argumentuje potrzebę zmian tym, że apteki sieciowe przejmują coraz większą część rynku. – To właśnie w nie uderzą te zapisy – uważa Marcin Nowacki, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Osłabi się siłę nabywczą, przetargową, negocjacyjną aptek sieciowych. Oczywiście nie z dnia na dzień, ale w perspektywie miesięcy i lat to będzie miało miejsce, bo nieprawdą jest to, że dotyczy to tylko i wyłącznie nowych aptek – dodał.
Nowe prawo zakłada również, że na aptekę ma przypadać co najmniej trzy tysiące mieszkańców, a zachowana odległość między jedną a drugą apteką ma wynosić przynajmniej 500 metrów. Po tym jak nowelizację przyjął Sejm, teraz zajmie się nią Senat.
Całej audycji można posłuchać na stronach [b][url=http://radioszczecin.pl/276,5005,czy-to-koniec-aptek-na-kazdym-rogu-ulicy-rozmowa]Radio Szczecin[/url][/b].
Źródło: radioszczecin.pl










