Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nakazał jednej z aptek dostosowanie prowadzonej działalności do obowiązujących przepisów poprzez zaprzestanie dermokonsultacji oraz udzielanie porad pacjentom wyłącznie przez osoby posiadające stosowne wykształcenie. WIF uznał też, że dermokonsultacje prowadzone w aptece były formą jej reklamy, za co na właściciela została nałożona kara finansowa.
Pod koniec 2016 roku Lubuski WIF prowadził postępowanie w sprawie apteki, która miała naruszać przepisy o zakazie reklamy. W trakcie przesłuchania kierownika apteki okazało się, że w placówce były prowadzone dermokonsultacje przez osoby nie posiadające wykształcenia farmaceutycznego. Kierownik apteki przyznał, że nie sprawdzał uprawnień zawodowych dermokonsultantek, co skutkowało też brakiem dokonania wpisu w książce ewidencji personelu. Zdaniem Adama Chojnackiego – Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego – taka sytuacja jest niedopuszczalna.
– Termin dermokonsultacja jest formą porady, w tym przypadku świadczonej w aptece – czytamy w uzasadnieniu decyzji. – Zgodnie z ustawą Prawo farmaceutyczne, apteka jest placówką ochrony zdrowia, w której osoby uprawnione świadczą usługi farmaceutyczne, do których należy zaliczyć również poradę.
Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stanął na stanowisku, że w placówkach ochrony zdrowia porad mogą udzielać jedynie osoby legitymujące się fachowym wykształceniem medycznym, w tym przypadku farmaceutycznym.
– Z oświadczeń przedsiębiorcy wynika, że wskazane dermokonsultacje były świadczone przez osoby nie posiadające odpowiedniego wykształcenia, a odbycie przez dermokonsultantów kursów, nie uprawnia ich do udzielania porad w placówkach ochrony zdrowia: aptekach czy przychodniach lekarskich – twierdzi Adam Chojnacki.
W opinii Lubuskiego WIF udzielanie porad w aptece przez osoby nieposiadające wykształcenia medycznego może pacjenta wprowadzić w błąd poprzez sugerowanie pacjentowi, że dermokonsultant jest profesjonalistą, Sugestia taka może wynikać z tradycji aptekarstwa polskiego, w którym to osoba po studiach medycznych świadczy usługi doradcze w zakresie zdrowia.
– Personel fachowy, farmaceutyczny, wykonujący zawód zaufania publicznego, nie wpisuje się w kanon sprzedawcy, oferującego produkty pacjentom, których pacjent nie potrzebuje – pisze Lubuski WIF. – „Funkcja dermokonsultantna” w aptece została wywołana wyłącznie na potrzeby wytworzenia zapotrzebowania u pacjenta na produkty, których nie potrzebuje. Mając powyższe na uwadze, w opinii Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego należy stwierdzić, że w aptece porady, konsultacje mogą być świadczone wyłącznie przez osoby uprawnione, czyli posiadające wykształcenie medyczne – farmaceutyczne.
WIF stanął na stanowisku, że prowadzone dermokonsultacje stanowią dodatkowe usługi, z których mogą korzystać pacjenci, którzy odwiedzą aptekę, a takie działanie ma na celu przyciągnięcie większej liczby odbiorców do apteki, którzy poza skorzystaniem z usługi, mogą dokonywać także zakupów leków i innych artykułów dostępnych w aptece.
– Usługa dermokonsultacji nie stanowi usługi farmaceutycznej, która może być świadczona przez aptekę ogólnodostępną – czytamy w uzasadnieniu decyzji. – Biorąc pod uwagę powyższe organ stoi na stanowisku, że prowadzenie w ww. aptece dermokonsultacji, stanowi reklamę apteki i jej działalności.
Więcej na szczegółów w treści decyzji pod [b][url=https://mgr.farm/sites/default/files/DECZYJA_NR_3_17.pdf]tym adresem[/url][/b].
Źródło: MGR.FARM / Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny










