Adam Korol pyta Ministra Zdrowia o następujące kwestie:
1. Jaki jest powód planów Ministerstwa, aby ograniczyć swobodny dostęp do niektórych leków dostępnych bez recepty?
2. Czy resort zdaje sobie sprawę, że rynek pracy wymaga dziś od pracowników dyspozycyjności i że nie jest przyjęte, by w godzinach pracy odbywać wizytę u lekarza z powodu kataru, bólu głowy, gorączki czy przeziębienia?
3. Jak poradzi sobie pacjent, który z powodu w/w dolegliwości będzie zmuszony pozostać bez leków, gdyż w okresie nasilenia występowania przeziębień, czas oczekiwania na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu wydłuża się niekiedy do kilku dni?
4. Czy przekonanie resortu, iż Polacy nie powinni leczyć się samodzielnie, nie podważa elementarnego prawa do wolności i samodecydowania pacjenta o sobie? Jeżeli lekceważy on wskazania zawarte w ulotce, czyż nie jest to jego własna decyzja? Ponadto każdy lek „bez recepty” dopuszczony do obrotu musi spełniać wszelkie normy bezpieczeństwa dostosowane do samoleczenia bez konsultacji z lekarzem.
5. Czy minister Radziwiłł jest świadomy, iż ograniczenie dostępu do leków zmusi wiele osób do robienia zapasów, których mogą potrzebować w razie nagłego bólu czy gorączki w wyniku grypy? Takie działania mogą przyczynić się do zalegania w domach przeterminowanych leków.
Źródło: Biuro Poselskie Adama Korola










