Koszty utylizacji szczepionek, które nie spełniają oficjalnych norm, ponoszą przychodnie i szpitale. Taki obowiązek nakłada na nie wprowadzona przez Ministerstwo Zdrowia w 2014 roku zasada, zgodnie z którą podmiot przechowujący szczepionki, jest za nie odpowiedzialny. Farmaceuci już kilka lat temu mieli ostrzegać, że przepisy dotyczące tej kwestii w ramach programu szczepień ochronnych, mogą prędzej czy później doprowadzić do wielu nieprawidłowości. Niestety okazuje się, że mogli mieć rację. Wskazuje na to ujawniony przez „Dziennik Gazetę Prawną” skandal z wadliwymi szczepionkami, które mimo że nadawały się do utylizacji, to jednak zostały podane pacjentom (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/wielki-skandal-szczepionkowy-setki-pacjentow-dostaly-wadliwa-szczepionke]Wielki skandal szczepionkowy. Setki pacjentów dostały wadliwą szczepionkę?[/url][/b]).
Gdyby szczepionki były przechowywane w aptekach, to nie zaszkodziłyby im okresowe przerwy w dostawach prądu. Każda placówka jest bowiem ubezpieczona takich zdarzeń losowych.
Przychodnie magazynujące szczepionki stosowane w ramach szczepień ochronnych powinny (ale w przeciwieństwie do aptek wcale nie muszą) posiadać np. monitoring temperatury, w jakiej magazynowane są szczepionki, mieć awaryjne źródło zasilania lub przynajmniej być ubezpieczonym od nagłych wypadków.
Jeden z lekarzy z okolic Zielonej Góry, który przyznał się do podania wadliwej szczepionki, sugerował, że u źródeł tej sytuacji były… wysokie koszty utylizacji, na jakie wskazywać mieli jego pracodawcy. Mowa była nawet o kilkunastu tysiącach złotych, na co nie stać było właścicieli lokalnej przychodni. Szkopuł w tym, że nie istnieją w naszym prawie oficjalne sankcje, które miałyby obowiązywać za niezastosowanie się do decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego, dotyczącej konieczności utylizacji danej szczepionki. Stąd odpowiedzialność za ewentualne uchybienia zupełnie się rozmywa.
Apteki znajdują się pod kontrolą inspekcji farmaceutycznej, dlatego w przypadku odmowy realizacji oficjalnej decyzji o przeznaczeniu danego preparatu do utylizacji, można nie tylko zapłacić kary finansowe, ale nawet stracić zezwolenie na prowadzenie danej placówki. Niedofinansowanym przychodniom trudniej sprostać też kosztom utylizacji preparatów, które przez przerwy w dostawie prądu mogły być przechowywane w nieodpowiednich temperaturach.
Więcej na ten temat pisze [b][url=http://zdrowie.radiozet.pl/Medycyna/Szczepionki-luka-w-systemie-doprowadzila-do-szczepionkowego-skandalu]Radio ZET[/url][/b].
Źródło: zdrowie.radiozet.pl










