Poseł Katarzyna Stachowicz pyta Panią minister zdrowia, czy resort planuje rozpoczęcie prac nad urealnieniem zasad refundowania preparatów produkowanych przez tego samego producenta, które zawierają tę samą substancję czynną oraz substancje pomocnicze. Pani Poseł podkreśla, że zgłaszają się do niej pacjenci, którym lekarze przepisują recepty na nierefundowane wielkości opakowań. Dzieje się tak, albo z błędu lekarza, albo z braku dostępności wielkości opakowań leku, który jest refundowany. Uniemożliwia to pacjentom zakup leków z należną im refundacją.
Eliquis refundowany czy nierefundowany?
Pani Poseł zauważa, że problem z refundacją różnych wielkości opakowań leków dotyczy, m.in. produktu leczniczego Eliquis.
– Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie internetowej jednego z ogólnopolskich systemów rezerwacji leków (Apteline.pl, data dostępu: 19.12.2024 r.) opakowanie Eliquis 5 mg zawierające 56 tabletek dostępne jest we wskazaniach objętych refundacją z poziomem odpłatności 30% – 202,98 zł. Tymczasem ten sam lek w opakowaniu zawierającym 60 tabletek można nabyć wyłącznie z pełną odpłatnością w wysokości 358,49 zł. – tłumaczy pani Katarzyna Stachowicz.
Wskazuje także, że podobna niezrozumiała dla pacjentów sytuacja dotyczy leku Brintelix.
– Stosowany w przypadku zaburzeń depresyjnych preparat Brintellix 10 mg w opakowaniu zawierającym 56 tabletek pacjent może nabyć we wskazaniach uprawniających do refundacji za kwotę 53,11 zł. Senior otrzyma ten lek bezpłatnie. Tymczasem opakowanie tego samego preparatu zawierające 28 tabletek nie podlega refundacji. Pacjent do niej uprawniony musi zapłacić za nie aż 122,49 zł. Oznacza to, że za dwa mniejsze opakowania tego preparatu, by uzyskać równoważną liczbę tabletek, muszą oni zapłacić 244,98 zł. W tym także senior, który w normalnej sytuacji otrzymałby jedno opakowanie zawierające 56 tabletek bezpłatnie. – wskazuje kolejny przykład Pani Poseł.
W interpelacji do Minister Zdrowia, pani Katarzyna Stachowicz wskazuje, że dla pacjentów nie jest to w żaden sposób zrozumiałe. Jej zdaniem trudno wytłumaczyć taki stan rzeczy jakimikolwiek względami ekonomicznymi. Podkreśla ponadto, że podała tylko dwa przykłady tego typu leków. W rzeczywistości, z podobnymi problemami mierzą się pacjenci stosujący także inne preparaty.
- Czytaj także: Kolejne zmiany w refundacji leków recepturowych?
Decyzja o tym, czy lek jest refundowany zależy tylko od jego producenta
W odpowiedzi na interpelację Pani Poseł, wiceminister zdrowia Marek Kos podkreślił, że każdy produkt leczniczy, również o różnych wielkościach ma nadany indywidualny numer GTIN. Wniosek o objęcie refundacją składany przez producenta obejmuje lek o danym numerze GTIN. Jeśli, producent chciałby, aby również produkt leczniczy o innym numerze GTIN został objęty refundacją (również ten o innej wielkości opakowania) to musi złożyć nowy wniosek o objęcie refundacją i ustalenie ceny zbytu netto leku.
– Tym samym wnioskowanie o włączenie do refundacji określonej wielkości opakowania danego produktu pozostaje autonomiczną decyzją firm farmaceutycznych. Każde złożenie wniosku o objęcie refundacją wiąże się z poniesieniem kosztów administracyjnych za jego wniesienie. Wiąże się to również z koniecznością przeprowadzenia oddzielnego postępowania administracyjnego. Jego dokładny przebieg reguluje ustawa o refundacji. – podkreślił wiceminister.
Ministerstwo Zdrowia ma wpływ tylko ile kosztuje lek refundowany
Marek Kos podkreślił ponadto, że ceny produktów leczniczych, które nie znajdują się na wykazie leków refundowanych nie podlegają żadnym regulacjom.
– Wysokość opłat za te produkty podlega wolnorynkowemu mechanizmowi ustalania cen. Mogą one być dowolnie kształtowane przez firmę farmaceutyczną/wytwórcę wyrobu medycznego zgodnie z ekonomiczną zasadą podaży i popytu. Firmy farmaceutycznie mogą stosować działania marketingowe mające na celu zwiększenie sprzedaży. Np. poprzez udzielanie rabatów dla wybranych hurtowni lub aptek jak również podnosić ceny zgodnie przyjętą przez siebie strategią sprzedaży. – tłumaczy Marek Kos.
Ponadto, wiceminister powiedział, że apteki również mają swobodę, jeśli chodzi o kształtowanie cen dla leków nierefundowanych. Mogą one kształtować je elastycznie. Zależnie od specyfiki rynku i lokalnych uwarunkowań. Wszystko to sprawia, że ceny leków mogą się różnić między aptekami i być znacząco inne od tych, jakie obowiązują wobec leków refundowanych z tę samą substancją leczniczą.
Zmiana przepisów rozwiąże problem?
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało także zmiany zapisów ustawy refundacyjnej, które w takich przypadkach ułatwią wnioskowanie o refundacji dla kolejnych wielkości opakowań danego leku.
– Wnioskodawca będzie miał możliwość referowania do ceny najtańszej prezentacji swojego leku znajdującej się na obwieszczeniu Ministra Zdrowia. Nie będzie musiał, tak jak jest to obecnie, referować do najtańszego odpowiednika lub podstawy limitu w grupie limitowej. – tłumaczy zmianę Marek Kos.
Wiceminister podkreślił jednak, że mimo tej modyfikacji przepisów, i tak nadal od decyzji producenta będzie zależało, czy będzie wnioskować o refundację danego leku. Dotyczyć to będzie również innych wielkości opakowań.
Źródło: MB/ Sejm










