Informacja o tym, że w Gorzowie nie ma już apteki całodobowej, wzbudziła wśród mieszkańców miasta prawdziwe poruszenie (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/prezydent-miasta-wzywa-aptekarzy-do-dyzurowania-i-apeluje-o-spoleczna-odpowiedzialnosc] rezydent miasta wzywa aptekarzy do dyżurowania i apeluje o społeczną odpowiedzialność[/url][/b]). Głos w sprawie zabrał właściciel sieci aptek – w tym tej jednej, która dotąd pracowała 24 godziny na dobę. Waldemar Strychanin stwierdził, że prezydent Gorzowa mija się z prawd, mówiąc, że apteka została zamknięta, bo „właściciel trochę na złość zrezygnował z prowadzenia aptek”. Wystosował nawet w ten sprawie list do prezydenta:
– W swojej wypowiedzi zechciał Pan Prezydent minąć się z prawdą, wówczas, kiedy powiedział Pan, cyt. „znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Przedsiębiorca, który jest w sporze ze szpitalem – myślę, że trochę na złość – zrezygnował z prowadzenia apteki całodobowej” – pisze Strychanin. – Z całym naciskiem podnoszę, iż nie byłem i nie jestem w jakimkolwiek sporze ze szpitalem, w którym funkcjonowała moja apteka Strywald. Powiedział Pan, że cyt. „trochę na złość”, zrezygnowałem z prowadzenia tej apteki, co zupełnie mija się z prawdą.
Właściciel wyjaśnia, że w kwestii dalszego prowadzenia przez niego apteki (całodobowej) zaangażowanych było wiele osób i podmiotów prowadzących, w tym: Prezes WSzW w Gorzowie Wlkp, Dyrektor Wydziału Zdrowia LUW, Marszałek Urzędu Marszałkowskiego, Przewodniczący Rady Miasta Gorzów Wlkp., a także MRPiPS Elżbieta Rafalska oraz Starostwo Powiatowe w Gorzowie Wlkp.
– Próbowałem nawet i to wielokrotnie skontaktować się z Panem Prezydentem bezpośrednio w tej kwestii, ale nie znalazł Pan przez długi okres, nawet kilka minut dla mnie. Teraz podnosi Pan, iż trochę cyt „na złość” postąpiłem, ale nie uzasadnia Pan dlaczego – pisze Strychanin. – Natomiast ja mogę z całą odpowiedzialnością podnieść, iż Pan zupełnie zbagatelizował ten problem, który jak sam Pan przyznaje, jest dla gorzowian bardzo istotny. Pan o tym wie, ale warto, by dowiedziała się także społeczność naszego miasta, iż to szpital nie przedłużył mi umowy najmu na aptekę całodobową, w związku z czym prawnie zobowiązany byłem do jej zamknięcia. Jak więc pogodzić Pańską wypowiedź ze stanem prawnym w tej materii? Wydaje się, iż nie jest Pan do końca zorientowany w temacie, bowiem o pełną świadomość niezgodnego ze stanem prawnym i faktycznym, pomawiania mojej osoby, Pana Prezydenta nie podejrzewam.
Strychanin pisze, że kilkakrotnie rozmawiał i przedstawiał problem apteki 24H w Gorzowie WLKP, ale nie znalazły jego interwencje, jakiegokolwiek zrozumienia. Jego zdaniem gołym okiem widać, że „miasto”, jego władze, nawet nie zająknęły się w kwestii pomocy, by całodobową aptekę w szpitalu zostawić.
– Opinii mieszkańców pozostawiam kwestię oceny, czy bardziej w szpitalu potrzebna jest apteka całodobowa czy też punkt gastronomiczny , na który zdecydował się zarząd szpitala, nie przedłużając mi umowy najmu – pisze Strchanin. – Na koniec, uprzejmie podnoszę, iż LOIA w Zielonej Górze pismem z dnia 19.02.2018 skierowała do Pana Prezydenta odpowiedź, że – w takiej wersji, w której zaproponowało dyżury- „miasto”- cyt „wydała negatywna opinię w sprawie uchwały miasta , która nie pozwala na pełnienie przez apteki dyżurów całodobowych” między innymi uzasadniając to, że cyt „nie jest możliwy do wykonania głównie z powodu wysokich kosztów dyżuru i braku kadry wykwalifikowanych pracowników”;- cyt „ nie tylko w Gorzowie Wlkp. ale w całym lubuskim regionie”.
Źródło: [url=http://gorzowianin.com/wiadomosc/11292-dlaczego-w-gorzowie-nie-ma-calodobowej-apteki.html]gorzowianin.com[/url]










