REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 9 grudnia 2016, 09:45

Dostępne bez recepty, ale nie całkiem bezpieczne

Od 1 stycznia 2017 r. pacjenci jednorazowo będą mogli kupić lek, który będzie zawierał określoną ilość pseudoefedryny, kodeiny lub dekstrometorfanu. Projekt rozporządzenia przewiduje następujący maksymalny poziom tych substancji w lekach: pseudoefedryna – 720 mg, kodeina – 150 mg, dekstrometorfan – 360 mg.

leki4.png

Wskazane dawki są wystarczające, aby terapia była skuteczna i bezpieczna” – czytamy na stronie Ministerstwa Zdrowia. – „Proponowana zmiana nie przysporzy żadnych problemów pacjentom, którzy zaopatrują się w te leki, aby leczyć infekcje górnych dróg oddechowych.”

REKLAMA

Eksperci zgadzają się z tą opinią. – Rozporządzenie nieco utrudnia dostęp do leków na katar, choć w dużych miastach, gdzie na jednej ulicy jest kilka aptek, nie jest to wielkie utrudnienie. Jak ktoś będzie chciał kupić kilka opakowań tych leków, to i tak kupi. Na pewno nie nazwałbym takiego ograniczenia urzędniczą złośliwością, jak twierdzą niektórzy – mówi dr Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej UJ CM w Krakowie.

Eksperci przypominają, że rozporządzenie to sięga korzeniami jeszcze czasów, kiedy rządziła poprzednia ekipa. – Już w 2010 roku rozpoczęła się dyskusja, czy nie wprowadzić ograniczenia w dostępie do leków na katar, ale projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu narkomanii [w której zapis na ten temat miał się znaleźć – przyp. red.] ugrzązł w Sejmie w 2011 roku. Niektórzy nawet proponowali, by specyfiki te można było kupić wyłącznie na receptę, ale uznano, że to by za bardzo utrudniło samoleczenie przeziębień – mówi dr Paweł Grzesiowski z Fundacji – Instytutu Profilaktyki Zakażeń.

REKLAMA
REKLAMA

– Jest to też sygnał dla kupujących, że leki na katar są co prawda dostępne bez recepty, ale to nie znaczy, że są one całkowicie bezpieczne. Mają one wiele działań ubocznych, np. u dzieci może występować zjawisko wybuchu morfinowego, co zwiększa ryzyko występowania powikłań. A co więcej, leki te prowadzą do uzależnienia – dodaje dr Woroń.

Źródło: newsweek.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA