– Paracetamol, kupimy w mniejszych opakowaniach, zawierających nie więcej niż sześć tabletek – wyjaśnia Paweł Chrzan. – Jako osoba mająca do czynienia z toksykologią, uważam to za krok w dobrym kierunku. Chociaż z drugiej strony – nie uwzględniono naszego postulatu, by opakowanie zawierało tylko dwie tabletki. A co do nowej listy, to szczerze mówiąc, z rynku zniknęły specyfiki, które nie cieszyły się popularnością u kupujących. Czyli na przykład talk do pudrowania, środki na niestrawność i zgagę, takie jak rennie, maloks oraz węgiel leczniczy. To jest po prostu śmieszne.
Zdaniem prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Gdańsku co prawda zmniejszyła się ilość i wielkość opakowań leków dostępnych w obrocie pozaaptecznym, ale niepokojące jest to, że na wykazie leków dostępnych w sprzedaży pozaaptecznej pojawiły się nowe specyfiki, dostępne wcześniej tylko na receptę. W tym stosowane w chorobie wrzodowej prazole, czyli leki z grupy inhibitorów pompy protonowej, zmniejszające wydzielanie do światła żołądka jonów wodorowych. Tego typu leki powinny być zażywane raz dziennie, na czczo – nie mają więc działania doraźnego.
– Jako farmaceuci liczyliśmy, że leki typu loperamid, zmniejszające perystaltykę jelit, będą dostępne tylko w aptekach – mówił dr Chrzan. – Nieodpowiednie stosowanie ich może spowodować zagrożenie zdrowia, bo niektóre choroby czy przyjmowane leki są przeciwwskazaniem do ich stosowania. Mogą się też pojawić działania niepożądane. Zastąpienie w sprzedaży na stacjach benzynowych i w sklepach o wiele bezpieczniejszego węgla loperamidem uważam za bardzo ryzykowny krok.
Zdaniem prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Gdańsku niefortunnym pomysłem jest również wprowadzenie do sprzedaży w sklepach i na stacjach benzynowych leków przeciwalergicznych:
– Leków przeciwhistaminowych nie powinno się stosować stale. Jeśli zamiast iść do lekarza, który pomoże ustalić etiologię choroby, osoba uczulona będzie jedynie kupować na okrągło leki, to ten katar może przejść w stan chroniczny. Ponadto przy stosowaniu niektórych leków przeciwhistaminowych nie powinno się kierować pojazdami czy też pracować w warunkach wymagających dużego skupienia – przypomina Paweł Chrzan.
Źródło: dziennikbałtycki.pl










