Jeszcze do niedawna drony były wykorzystywane głównie w celach militarnych. Teraz organizacje humanitarne zwracają uwagę, że latające roboty mogłyby sprawdzić się idealnie przy transporcie leków i innych produktów pierwszej potrzeby w trudno dostępnych miejscach. Dron mógłby dotrzeć do obszarów pozbawionych dróg dojazdowych lub gdzie zostały one zniszczone. Leki można byłoby też wysyłać w ten sposób do miejsc, w których trwają działania wojenne.
Oczywiście zastosowanie dronów nie musi się ograniczać tylko do krajów rozwijających się. Można sobie wyobrazić, jak użyteczne byłoby natychmiastowe dostarczenie inhalatora dla dziecka z atakiem astmy w środku Warszawy lub dostarczenia w ten sposób leków osobom niepełnosprawnym, które na co dzień mają problem z dotarciem do apteki.
W Rwandzie prowadzony jest obecnie projekt badawczy, w którym drony mają dostarczać szczepionki przeciw wściekliźnie. To choroba, której rozwojowi można zapobiec w 100%, jeśli osoba pogryziona przez zwierzę zostanie zaszczepiona w ciągu 24 godz. Niestety, obecnie nawet 59 tys. osób umiera rocznie z powodu wścieklizny. Są to głównie dzieci na wiejskich terenach Afryki i Azji. We wrześniu zeszłego roku amerykańska firma dostawcza UPS i wytwórca dronów Zipline, rozpoczęli wspólny projekt umożliwiający dostarczenie przesyłek do centrów zdrowia na terenach górzystych Rwandy, gdzie transport drogowy jest utrudniony. W trwającym właśnie pierwszym etapie projektu, drony wyglądające jak małe szybowce, zrzucają spadochrony z paczkami zamrożonej krwi na wezwanie pracowników centrów zdrowia. Jeśli testy przejdą pomyślnie, pod koniec tego roku rozpocznie się drugi etap badania – dystrybucja szczepionek do ośrodków raportujących ugryzienia zwierząt podejrzanych o wściekliznę.
Innym przykładem jest projekt rozpoczęty przez amerykański start-up Matternet w 2014 r. w Papua Nowa Guinea – tamtejsze drony zbierały i dostarczały próbki plwociny w celu monitorowania rozprzestrzeniania się gruźlicy lekoopornej. Niestety projekt zakończył się fiaskiem ze względu na ograniczone zasięgi dronów – ok. 20 km bez ładowania, podczas gdy wiele wysp archipelagu jest oddalonych od siebie nawet o 40 km. Firma nie poddała się i po kolejnych inwestycjach, w marcu tego roku rozpoczęła współpracę ze szwajcarską pocztą. Prowadzi obecnie testy obejmujące transport krwi dronami między dwoma szpitalami zlokalizowanymi w górach.
Wprowadzenie dostaw za pomocą dronów wymaga pokonania wielu barier m.in. dostosowanie prawa i uzyskiwanie odpowiednich zgód na korzystanie z przestrzeni powietrznej, krótkie dystanse jakie pokonują drony na jednym ładowaniu, małe możliwości przewozowe, a także hałas. Jednym z głównych ograniczeń pozostaje również cena. Za nowoczesnego, lekkiego, hybrydowego drona trzeba zapłacić 10-60 tys €. Bariery te powodują, że wykorzystanie dronów będzie obejmować na razie tylko sytuacje awaryjne.
Źródło: [url=http://www.pharmaceutical-journal.com/news-and-analysis/features/fledgling-drone-technology-bringing-medicines-to-remote-regions/20203244.article]The Pharmaceutical Journal[/url]










