REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 30 maja 2017, 09:00

Dwie pieluchomajtki dziennie to za mało

Chorzy na stwardnienie rozsiane twierdzą, że refundacja tylko dwóch pieluchomajtek dziennie, w ich przypadku jest niewystarczająca. Sytuacja ta sprawia, że pojawiają się zakażenia, a to z kolei zwiększa śmiertelność wśród chorych na SM.

- Chyba zaczniemy wysyłać zużyte pieluchy do sejmu - mówi Tomasz Połeć, Prezes Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

– Diureza następuje średnio co 4 godziny, a my mamy dwie pieluchomajtki na dzień. Taki podstawowy brak powoduje, że pojawiają się zakażenia, a to z kolei zwiększa śmiertelność wśród chorych na SM. Nie wiemy już co mamy zrobić, żeby zmienić sytuację. Chyba zaczniemy wysyłać zużyte pieluchy do sejmu – mówi Tomasz Połeć, Prezes Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.

REKLAMA

Chorzy na SM mają również gorszy dostęp do opieki paliatywnej w ostatnim stadium choroby. Do zakładów opieki długoterminowej przyjmowani są tylko ci chorzy na SM, którzy mają dodatkowo inne choroby oprócz samego SM.

Chorzy na SM mają teraz nawet 14 leków refundowanych w ramach dwóch programów lekowych. Jak zaznaczyła Włodarczyk, ta liczba leków wystarczy na zapewnienie chorym dostępu do najlepszej dla nich terapii. Zniesiono też ograniczenia dotyczące czasu trwania programu w I linii leczenia u chorych z rzutowo-remisyjną postacią stwardnienia rozsianego.

REKLAMA
REKLAMA

Więcej na ten temat w [b][url=http://natemat.pl/209177,psy-szczekaja-karawana-jedzie-dalej-a-pieluchomajtek-jak-nie-bylo-tak-nie-ma-chorzy-na-sm-maja-potrzeby-jak-wszyscy]naTemat[/url][/b].

Źródło: natemat.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA