Marynia ma 16 miesięcy i urodziła się ze skomplikowaną wadą serca. Rodzice pomocy szukali wszędzie, aż znaleźli ją w szwajcarskiej Genewie, gdzie lekarze zgodzili się na przeprowadzenie trudnego zabiegu. Do operacji, dzięki prowadzonej zbiórce, doszło pół roku temu – i tak, Marysia otrzymała kolejną szansę na życie.
Niestety, stan dziecka pogorszył się – podczas kontroli rodzice usłyszeli, że doszło do poważnych powikłań pooperacyjnych. Marynia ponownie musi trafić do Genewy, termin przyjęcia do szpitala wyznaczony został już na środę. I tak, zaczęła się kolejna walka z czasem…
Ze względu na zdrowie Marysi, musi ona zostać przetransportowana transportem lotniczym medycznym, który zapewni jej największe możliwe bezpieczeństwo. A to oznacza kolejne, olbrzymie koszty – dlatego, rodzice zwracają się o niezbędną pomoc, by uratować serduszko dziewczynki.
– Jedyne czego pragniemy, to aby nasza córeczka mogła wrócić zdrowa do domu. Nasze serca i duszę rozrywa żal i smutek. Dlaczego Marynia musi tyle cierpieć? Mamy tak mało czasu, a chodzi o życie największego dla nas skarbu. Czas ucieka, stan Marysi jest bardzo ciężki… Prosimy, bądź z nami w walce o jej życie – proszą rodzice.
Mamą dziewczynki jest farmaceutka, dlatego do akcji przyłączają się przedstawiciele tego środowiska. Na platformie SIE POMAGA trwa zbiórka.










