REKLAMA
śr. 28 lutego 2018, 06:50

Egalitaryzm w formie uszlachetnionej

O lekach sierocych, leczeniu chorób rzadkich i niewykorzystanym potencjale farmaceutów z profesorem Waldemarem Jańcem – legendą polskiej farmacji – rozmawia Łukasz Waligórski, redaktor naczelny MGR.FARM

Profesor Waldemar Janiec (fot. mgr.farm)

[b]Pana książka „Leki sieroce w doli i niedoli” jest naprawdę imponująca. Z jednej strony to przepełnione informacjami kompendium wiedzy o tym zagadnieniu. Z drugiej strony fascynująca i trzymająca w napięciu opowieść o wielkich korporacjach i ludzkim nieszczęściu. Skąd w ogóle wziął się pomysł na jej stworzenie?[/b]

Dziękuję Panu za słowa uznania i podkreślenie wartości książki „Leki sieroce w doli i niedoli”. Jest to pierwsza na świecie książka ukazująca zaangażowanie ludzi w proces powstania idei leków sierocych, oraz wytyczenie dróg prowadzących do odkrycia leków sierocych. Ukazuje też problemy społeczno-ekonomiczne związane ze stosowaniem leków sierocych. W tej książce opisano również problemy związane z leczeniem „chorób zaniedbanych” i znaczenie leków sierocych w leczeniu tych schorzeń.

[b]Skąd się wziął pomysł na napisanie książki leki sieroce w doli i niedoli? Podczas pracy nad kolejnymi wydaniami podręczników Farmakodynamiki i Kompendium farmakologii mogłem opisać właściwości terapeutyczne nowych leków sierocych. Ale leki sieroce, to nie tylko problemy terapeutyczne. Chciałem ukazać również problemy leków sierocych od strony odbioru społecznego.[/b]

Nadrzędny celem napisania tej książki było danie chorym na choroby rzadkie nadziei na możliwość uzyskania dla nich leku sierocego, który wyleczy ich chorobę. Chciałem również ukazać chorym, że ich cierpienie nie pójdzie na marne i przysłuży się do kształtowania postępu terapeutycznego. Dawniej chorzy na choroby rzadkie byli pozostawieni swojemu losowi. Dzisiaj każdy chory na chorobę rzadką to skarb, który należy dokładnie przebadać. To właśnie szczegółowym badaniom procesów chorobowych u chorych na choroby rzadkie opracowano nowe leki sieroce. Cały postęp terapeutyczny osiągnięty w okresie ostatnich 30 lat zawdzięczamy lekom sierocym. Dzięki lekom sierocym zatrzymano epidemię HIV/AIDS, wdrożono nowe metody leczenia nowotworów i innych chorób przeciwciałami monoklonalnymi, wdrożono leczenie nowotworów lekami z grupy tyrfostin (Gleevec), opracowano nowe leki sieroce do leczenia gruźlicy opornej na dotychczas stosowne leki, wprowadzono leki do leczenia zaburzeń metabolicznych, leki sieroce do leczenia chorób układu krwiotwórczego, a także pierwszy lek sierocy do genoterapii wrodzonej chylomikronemii. W tej książce chciałem ukazać, że każdy chory na chorobę rzadko występującą może być dumny, że pośrednio lub bezpośrednio przyczynia się do kształtowania postępu terapeutycznego.

[url=https://mgr.farm/opinie-afterhours/leki-sieroce-w-doli-i-niedoli][img]https://mgr.farm/sites/default/files/styles/large/public/sieroce.png[/img][/url]

[b]Jak długo zabrało Panu jej napisanie?[/b]

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Najpierw trzeba było zebrać materiały. Później opracować zarys układu książki i następnie przystąpić do pisania. Książka była pisana z długimi przerwami. Wszystko razem trwało kilka lat. W wielu przypadkach opisy dotyczyły znanych firm. Żeby nie było posądzeń o stronniczość, książkę wydałem z własnych oszczędności i nie korzystałem z dotacji od sponsorów lub z opłat za reklamy. Cieszę się, że książka „Leki sieroce w doli i niedoli” spotkała się z dużym zainteresowaniem.

[b]Historia powstania pierwszych regulacji dotyczących leków sierocych to niemalże gotowy scenariusz filmowy. Pytanie jednak czy ze szczęśliwym zakończeniem? Po ponad 30 latach od tamtych wydarzeń, nadal pacjenci w wielu krajach, cierpiący na rzadkie choroby, muszą walczyć o swoje prawa, refundacje i wykazywać się ogromnym heroizmem w konfrontacji z korporacjami i machiną urzędniczą. Czy istnieje takie rozwiązanie systemowe, które na zawsze zlikwidowałoby problem dostępu do leków sierocych?[/b]

Leki sieroce są drogie, a leczenie kosztowne. Zdobycie leku do leczenia choroby rzadkiej jest trudne i powiązane z możliwościami pokrycia kosztu leku z budżetu państwa. Ze względu na ograniczone środki przeznaczone na finansowanie służby zdrowia przy ustalaniu wydatków na leki sieroce ścierają się dwa przeciwstawne poglądy społeczno- polityczne tj. elitaryzm i egalitaryzm. Zwolennicy zasad egalitaryzmu wskazują na konieczność zapewnienia obywatelom równego dostęp do środków finansowych przeznaczonych na leczenie. Duże wydatki na leki sieroce ograniczą pomoc finansową w zakupie leków innym chorym na choroby występujące powszechnie. W takich przypadkach należy się zastanowić czy przyznanie większej pomocy finansowej na leki sieroce dla chorych na choroby rzadkie jest odstępstwem od egalitaryzmu i tworzenie elitarnej grupy chorych na choroby rzadkie? Przy takich kontrowersjach trzeba przyjąć egalitaryzm w formie uszlachetnionej, który zapewnia równość obywateli przez pomaganie słabszym. Przez jakiś czas koszty leków sierocych będą jeszcze wysokie. Ale „życie” leków sierocych jest krótkie i w krajach UE trwa 10 lat. Po tym okresie stają się zwykłymi lekami, które mogą być wytwarzane w postaci leków odtwórczych (generyków). Wytwarzanie leków generycznych leków sierocych znacznie obniży ich cenę i koszty leczenia.

[b]Spośród prawie 7 tysięcy chorób zidentyfikowanych jako choroby sieroce lwią część stanowią rzadkie nowotwory, które jak się okazuje, rozpoznawane są w 1 na 4 przypadki raka. Czy Pana zdaniem leki sieroce stosowane w terapii nowotworów mają szansę powtórzyć sukces Revlimidu, obecnie zarejestrowanego w 14 różnych wskazaniach czy też nauka skoncentruje się na terapii celowanej pod konkretny typ nowotworu?[/b]

Lenalidomid (Revlimid) jest lekiem o szerokim zakresie działania. Lenalidomid hamuje proliferację limfocytów przez wiązanie się z cereblonem będącym białkiem regulatorowym w procesie ubikwitynacji i degradacji czynników transkrypcyjnych w komórkach limfatycznych. W szczególności lenalidomid hamuje proliferację niektórych nowotworowych komórek hematopoetycznych (w tym komórek szpiczakowych i tych z delecjami w obrębie chromosomu 5), zwiększa odporność́ komórkową zależną od komórek T i komórek typu Natural Killer (NK) oraz zwiększa liczbę̨ komórek NKT (komórki NK-limfocytów T) hamuje angiogenezę przez hamowanie migracji i adhezji komórek śródbłonka i tworzenia mikronaczyń, zwiększa wytwarzanie hemoglobiny płodowej przez hematopoetyczne komórki macierzyste CD34+ oraz hamuje wytwarzanie cytokin prozapalnych (np. TNF-α i IL-6) przez monocyty. Mimo szerokiego zakresu działania, lek ten jest stosowany obecnie w leczeniu pacjentów z nieleczonym uprzednio szpiczakiem mnogim, którzy nie kwalifikują się do przeszczepu, lub w skojarzeniu z deksametazonem jest wskazany do leczenia dorosłych pacjentów ze szpiczakiem mnogim, u których stosowano uprzednio co najmniej jeden schemat leczenia.

Ponadto jest wskazany do leczenia pacjentów z anemią zależną od przetoczeń w przebiegu zespołów mielodysplastycznych o niskim lub pośrednim-1 ryzyku, związanych z nieprawidłowością cytogenetyczną w postaci izolowanej delecji 5q, jeżeli inne sposoby leczenia są niewystarczające lub niewłaściwe. Jest również stosowany w leczeniu dorosłych pacjentów z nawracającym lub opornym na leczenie chłoniakiem z komórek płaszcza.

Leki przeciwnowotworowe, które można zastosować w leczeniu wielu różnych nowotworów wykazują jednocześnie szeroki zakres działań niepożądanych co ogranicza ich możliwość zastosowania terapeutycznego. Zakres działań niepożądanych leków ukierunkowanych na konkretny typ nowotworu jest mniejszy i stosownie tych leków jest bardziej bezpieczne.

Leki ukierunkowane na konkretny typ nowotworu, będą miały większe zastosowanie, ze względu na mniejszy zakres działań niepożądanych.

[b]Obecnie w Europie zarejestrowanych i dopuszczonych do użycia są 84 preparaty o statusie leku sierocego – większość z nich skupia się na terapii nowotworów i chorób metabolicznych. Jaka część chorób sierocych pozostaje według Pana niesłusznie pomijana? [/b]

Każda choroba występująca rzadko jest dużym nieszczęściem dla chorego, dla rodziny i dla osób najbliższych choremu. Każdy chory na chorobę rzadką oczekuje pomocy.

Istnieje pilna potrzeba odkrycia leków sierocych do leczenia osób chorych na choroby rzadkie, których głównym objawem są stany porażenia mięśni szkieletowych, uniemożliwiających poruszanie się. Taką chorobą jest np. paraliż czterokończynowy pourazowy (tetraplegia). Powstaje na skutek uszkodzenia rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Może wystąpić u dzieci i u dorosłych po nieudanym skoku do wody, w wyniku katastrofy komunikacyjnej, upadku z wysokości, urazów sportowych (np. po nieudanym skoku narciarskim) lub z innych przyczyn. W wyniku tych uszkodzeń, dochodzi do przerwania nerwów ruchowych i braku możliwości przekazywania impulsów nerwowych z ośrodkowego układu nerwowego do mięśni szkieletowych w tym do mięśnia przepony warunkującego prawidłową wentylację płuc. Istnieje pilna potrzeba leków sierocych umożliwiających regenerację nerwów ruchowych. Jest bardzo duże zapotrzebowanie na te leki.

W okresie jednego roku w USA, urazom rdzenia ulega około 11 tysięcy ludzi (około 40 przypadków na 1 milion mieszkańców). Szacuje się, że obecnie żyje w USA 250 tysięcy ofiar takich urazów (brak danych statystycznych dotyczących Polski). Średni wiek ofiar to 34 lata. Najczęściej do urazów dochodzi w odcinku szyjnym oraz na pograniczu piersiowo-lędźwiowym, przy czym urazy w odcinku szyjnym (pomiędzy C4-C7) stanowią prawie połowę wszystkich przypadków. Najczęstszym powikłaniem w tych przypadkach jest niewydolność oddechowa, spowodowana niewydolnością mięśni oddechowych lub wynikająca z powikłań przebiegających pod postacią: niedodmy, zapalenia płuc lub zatorowości płucnej. Przez przeprowadzenie odpowiednich zabiegów operacyjnych, i zastosowanie aparatów do sztucznej wentylacji oraz antybiotyków do leczenia zapalenia płucu daje się przez krótki okres czasu wyrównywać zaburzenia oddechowe i utrzymać wystarczającą wentylacje płuc. Ale do powrotu samoistnej wentylacji płuc potrzebne są leki regenerujące nerwy ruchowe warunkujące właściwą funkcję mięśni oddechowych.

Leki regenerujące nerwy ruchowe są szczególnie potrzebne dla dzieci chorujących na mózgowe porażenie dziecięce przebiegające w postaci porażenia: połowicznego, porażenia obustronnego, porażenia czterokończynowego lub porażenia mieszanego.

[b]Obecnie w Polsce coraz więcej mówi się o lekach sierocych, głównie za sprawą deklaracji Ministerstwa Zdrowia. Planowana jest między innymi nowelizacja ustawy refundacyjnej, która zakłada odejście od dotychczasowego podejścia do badania efektywności kosztowej danej terapii i postawienie nacisku na efektywność kliniczną. Ma to poprawić sytuację 2 mln osób w Polsce cierpiących na choroby rzadkie i ultrarzadkie. Czy śledzi Pan na bieżąco te doniesienia? Co Pan o nich sądzi? [/b]

Poruszył Pan bardzo istotny problem możliwości dostępu i stosowania leków sierocych. Często w środkach masowego przekazu, w tym w prasie, poruszany jest problem otrzymania leku sierocego. Starania o uzyskanie leku sierocego do leczenia określonej choroby rzadkiej to często tylko połowa problemu.

W celu uzyskania dobrej efektywności klinicznej w leczenia choroby rzadkiej, potrzebne jest szybkie i właściwe rozpoznanie danej choroby. W wielu chorobach rzadkich uwarunkowanych genetycznie szybkie rozpoznanie gwarantuje dużą skuteczność leku sierocego. Wczesne zastosowanie właściwego leku sierocego, może zapobiec w takich przypadkach uszkodzeniu ośrodkowego układu nerwowego lub wystąpieniu innych powikłanej. Taki przebieg choroby obserwuje się u chorych z zespołami: Hurler, Huntera w chorobie Pompego i w innych. Niewłaściwe rozpoznanie choroby rzadkiej i stosowanie niewłaściwego leczenia w takich przypadkach często przynosi choremu więcej szkody niż pożytku. Do rozpoznania choroby rzadkiej uwarunkowanej genetycznie potrzebne mogą być badania genetyczne chorego i członków rodziny. Nie zawsze członkowie rodziny zgadzają się na wykonanie takich badań z różnych, wcześniej zaistniałych uwarunkowań pokrewieństwa. Niekiedy rozpoznanie pokrewieństwa na podstawie badań genetycznych może spowodować powstanie konfliktów rodzinnych. Badania genetyczne chorób rzadkich są bardzo kosztowne i pokrywane przeważnie przez rodzinę chorego. Często wyniki badań genetycznych są trudne do interpretacji i kończą się wnioskiem, wskazującym, „że otrzymane wyniki nie potwierdzają istnienia choroby rzadkiej X, ale nie wykluczają możliwości jej istnienia”.

Słuszny jest zatem nurt terapeutyczny odejścia od dotychczasowego podejścia do badania efektywności kosztowej danej terapii i postawienie nacisku na efektywność kliniczną.

[b]Jest Pan niekwestionowanym autorytetem w świecie naukowym, a jednocześnie zna Pana nazwisko każdy farmaceuta kończący studia w ciągu ostatnich kilkunastu lat. To z Pana podręczników uczyła się farmakologii i farmakodynamiki większość z nas. Czy Pana zdaniem potencjał farmaceutów jest w Polsce wykorzystywany w pełni?[/b]

Dziękuję za słowa uznania i za wysokie uznanie podręczników z farmakologii i farmakodynamiki. Podręczniki te są ciągle aktualizowane i stwarzają możliwość śledzenia postępu terapeutycznego. Nawet tylko powierzchowne przeglądnięcie tych podręczników wskazuje, jaki szczegółowy zakres wiedzy z zakresu farmakologii i farmakodynamiki posiadają farmaceuci.

Studia farmaceutyczne w Polsce są prowadzone na wysokim poziomie i zapewniają wszechstronne wykształcenie magistrów farmacji. Pomimo zdobytego, dużego zakresu wiedzy, potencjał naukowy farmaceutów nie jest w pełni wykorzystany. Główną przyczyną tego stanu w mojej ocenie jest brak poselskiej reprezentacji farmaceutów w sejmie i w senacie. Pomimo, że farmaceuci są odpowiedzialni za jakość wydawanych leków, bezpieczeństwo ich stosowania, śledzenie działań niepożądanych, przekazywanie informacji o sposobie stosowania leków, zapewniają przygotowanie form recepturowych leków dla chorych w leczeniu ambulatoryjnym i szpitalnym (przygotowanie odpowiednich roztworów cytostatyków do infuzji lub innych leków) i zapewniają odpowiednią opiekę farmaceutyczną osobom chorym w podeszłym wieku, to nie mają bezpośredniej możliwości kształtowania prawa farmaceutycznego niezbędnego do powierzonych farmaceutom zadań w służbie zdrowia. Farmaceuci muszą być najemnikami właścicieli aptek. Każdego dnia telewizja reklamuje różne leki lub para-leki i wskazuje że, osoby przed zastosowaniem tych leków powinni zasięgnąć opinii lekarza lub farmaceuty. Jeżeli magister farmacji ma udzielać informacji o bezpieczeństwie i skuteczności reklamowanych leków, to powinien otrzymywać wynagrodzenie finansowe z ponoszonych wydatków na reklamy lub osoba albo przedsiębiorstwo reklamujące lek musi przekazywać odpowiednie środki finansowe na wynagradzanie farmaceutów za udzielane informacje o reklamowanych lekach.

Farmaceuci mogą działać w ramach prawa określonego ustawą. Farmaceuci muszą się zjednoczyć i zdobyć reprezentacyjną grupę w parlamencie i senacie, żeby w sposób konstruktywny kształtować prawo farmaceutyczne. Dopiero o ustalenia określone ustawą o prawie farmaceutyczny, farmaceuci będą mogli wykorzystać posiadany potencjał naukowy.

[b]Myślę, że na koniec zainteresuje naszych czytelników, czym obecnie zajmuje się Pan Profesor? Czy w Pana planach są kolejne książki lub inne aktywności związane z farmacją?[/b]

Obecnie zbieram informację o nowych lekach wprowadzanych do lecznictwa w celu przygotowania nowych, aktualnych wydań Farmakodynamiki i Kompendium farmakologii. W planie mam projekty wydań nowych książek z zakresu farmakologii, ale realizacja planów zależy od zdrowia. Dziękuję za możliwość rozmowy o „Lekach sierocych w doli i niedoli”.

Artykuł sponsorowany
Redakcja mgr.farm

Pacjent po zawale z problemem rzucenia palenia

23 marca 202315:33

Do apteki, przychodzi 39-letni pan Tomasz. Od ponad 20 lat jest on czynnym palaczem, wypalającym ponad 20 papierosów dziennie. 10 lat temu zdiagnozowano u niego nadciśnienie tętnicze, w związku z czym stosuje on metoprolol (Metocard ZK) w dawce 47,5 mg/dzień. 3 lata temu pan Tomasz przeszedł zawał mięśnia sercowego, co było impulsem dla niego do porzucenia nałogu. W tym celu rozpoczął on farmakoterapię preparatem zawierającym w składzie cytyzynę. Niestety ta próba okazała się nieskuteczna. Teraz, po raz kolejny chce on porzucić palenie tytoniu, więc przyszedł do apteki z prośbą o pomoc farmaceuty w doborze najlepszej ku temu metody.

Palenie papierosów zwiększa ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych

Zdiagnozowane u Pana Tomasza nadciśnienie tętnicze krwi z pewnością ma związek z uzależnieniem od nikotyny. Palenie papierosów obok zaburzeń gospodarki lipidowej należy do czynników ryzyka pierwszego rzędu wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych [1]. Co więcej, to właśnie uzależnienie od nikotyny przyczyniło się prawdopodobnie również do wystąpienia zawału mięśnia sercowego, w tak młodym wieku. Szacuje się, że ryzyko wczesnej śmierci sercowej u palaczy w porównaniu z osobami niepalącymi wzrasta nawet 3-krotnie. Ponadto wykazano, że główną przyczyną rozwoju choroby wieńcowej serca oraz miażdżycy naczyń krwionośnych u osób poniżej 40. roku życia jest palenie papierosów [2].

Zależność pomiędzy zwiększonym ryzykiem wystąpienia choroby niedokrwiennej serca, a paleniem papierosów wynika z kilku mechanizmów:

  • dym tytoniowy uszkadza śródbłonek naczyń krwionośnych;
  • składniki dymu tytoniowego zwiększają aktywność płytek krwi, prowadząc do większego prawdopodobieństwa ich nadmiernej agregacji. Zwiększona krzepliwość krwi jest w głównej mierze odpowiedzialna za powstawanie zawału i determinuje jego rozległość;
  • następuje wzrost skłonności do skurczów naczyń wieńcowych (prowadzi to do odczucia bólu w klatce piersiowej , a przy długotrwałym skurczu do zawału mięśnia sercowego) [2];

Palenie papierosów nasila objawy choroby niedokrwiennej serca i zwiększa ryzyko zgonu

Palenie papierosów przez pana Tomasza po zdiagnozowaniu u niego nadciśnienia tętniczego i włączenia do jego farmakoterapii metoprololu nie było rozsądne. Wykazano, że u pacjentów palących papierosy występuje osłabiona skuteczność działania beta-blokerów, do których należy metoprolol. Decyzja o porzuceniu nałogu po przebytym zawale mięśnia sercowego jest niezwykle istotnym wydarzeniem w życiu pana Tomasza. U osób kontynuujących palenie papierosów po przebytym zawale mięśnia sercowego, przeżywalność w okresie 8 lat wynosi zaledwie 23%. Natomiast, gdy po wystąpieniu zawału mięśnia sercowego pacjent zdecyduje się na porzucenie nałogu, przeżywalność w okresie 8 lat wzrasta do ponad 50% [1,2]. Dlatego rzucenie palenia należy uznać za najważniejszy element niefarmakologicznej terapii zmniejszania ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych [1].

Farmaceuta w rozmowie z pacjentem stara się wyjaśnić, jakie zalety niesie ze sobą rzucenie palenia papierosów w odniesieniu do ryzyka związanego z występującymi u pana Tomasza chorobami przewlekłymi. Ponadto uspokaja go w związku z nieudaną próbą rzucenia palenia sprzed kilku lat. Farmaceuta wspomina, że zaledwie 10% palaczy podejmujących próbę rzucenia palenia, osiąga sukces [3]. W związku z tym zachęca go, do podjęcia kolejnej próby walki z nałogiem. Ze względu na to, że poprzednio stosowany preparat z cytyzyną okazał się nieskuteczny, tym razem proponuje mu wybrać nikotynową terapię zastępczą. Polega ona na zastąpieniu nikotyny pochodzącej z papierosów, nikotyną w innej postaci- pozbawionej szkodliwych substancji znajdujących się w dymie papierosowym [3].

Zastosowanie nikotynowej terapii zastępczej ma na celu stopniowe zmniejszenie głodu nikotynowego, przy jednoczesnym niwelowaniu ryzyka wystąpienia przykrych objawów zespołu abstynencyjnego (np. bólów głowy). Następuje to poprzez zmniejszenie zależności funkcjonowania organizmu od konieczności przyjmowania nikotyny. Celem takiego działania jest odzwyczajenie od palenia papierosów i całkowite zaprzestanie stosowania jakichkolwiek produktów z nikotyną w składzie. Nikotynowa terapia zastępcza jest dostępna pod różnymi postaciami:

  • gumy do żucia;
  • pastylki do ssania;
  • systemy transdermalne;
  • aerozole doustne [4,5];

W aptece preparaty należące do niej można otrzymać bez recepty. Panu Tomaszowi ze względu na bardzo dużą ilość wypalanych papierosów (powyżej 20 dziennie) zalecana zostaje terapia przy użyciu gum do żucia [5]. Farmaceuta zaleca pacjentowi żucie gumy zawierającej 4 mg nikotyny w odstępach 1-2 -godzinnych aż do momentu pojawienia się smaku i uczucia mrowienia w jamie ustnej. Następnie należy umieścić gumę pomiędzy policzkiem a dziąsłami. Czynność ta powinna trwać ok. 30 minut. Wówczas nie powinno się spożywać żadnych posiłków oraz płynów. W ciągu doby pan Tomasz nie powinien stosować więcej niż 8-12 gum. Co więcej, w ciągu 3 miesięcy od początku terapii zaleca się, by spróbował on zastosować gumy do żucia z mniejszą zawartością nikotyny (2 mg), a przez kolejne kilka miesięcy rozpoczął stopniowe ich odstawianie (do 6 miesięcy od początku kuracji). Pacjent został także poinformowany o wystąpieniu możliwych działań niepożądanych, takich jak suchość w jamie ustnej, podrażnienie błony śluzowej przewodu pokarmowego, kaszel, czy zaburzenia snu [5,6].

Pan Tomasz został także poinformowany o bardzo ważnej roli, jaką odgrywają metody psychologiczne w procesie rzucania palenia. Mowa tu o takich działaniach jak:

  • nagradzaniu siebie za niepalenie papierosów;
  • samokontrola swojego nałogu, np. oduczenie się odruchu palacza, czyli chęci ciągłego trzymania czegoś w ręce;
  • psychoterapia grupowa, czyli spotkania z innymi uzależnionymi osobami i wymiana doświadczeń w dotarciu do celu [2];

Również, jako sposób wspomagający rzucenie palenia należy rozważyć akupunkturę. Ta niekonwencjonalna metoda, pozwala na rozluźnienie swojego ciała, zredukowanie stresu i pozbycie się w ten sposób chęci palenia. Jest coraz częściej wykorzystywana jako metoda wspomagająca farmakoterapię u osób zmagających się z nałogiem palenia tytoniu [3].

Literatura:

  1. Walewska E, Ścisło L, Szczepanik A, Nowak A, Gądek M, Machnik K. Palenie tytoniu wśród pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Pielęgniarstwo Chirurgiczne i Angiologiczne 2015; 3:170-175.
  2. Kośmicki M. Palenie tytoniu przez pacjentów z chorobą niedokrwienną serca- możliwości terapii. Przewodnik Lekarza: 38-47
  3. Lempart A. Sposoby zaprzestania nałogu palenia papierosów- mity i kontrowersje. Akademia Krakowska Frycza-Modrzewskiego. Kraków 2015, dostęp online: https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/handle/11315/2813/Aleksandra%20Lempart.pdf?sequence=1&isAllowed=y
  4. Lachowicz M.  Uzależnienie od papierosów – jak zwiększyć szanse na pokonanie nałogu? Aptekarz Polski 2020; dostęp online: https://www.aptekarzpolski.pl/wiedza/uzaleznienie-od-papierosow-jak-zwiekszyc-szanse-na-pokonanie-nalogu/6/
  5. Mejza F, Cedzyńska M, Bała M, Górecka D. Uzależnienie od tytoniu, Medycyna Praktyczna 2022; dostęp online: https://www.mp.pl/interna/chapter/B16.II.3.23.
  6. CHPL Nicorette gumy do żucia.