W minioną środę, specjaliści zrzeszeni w ramach inicjatywy Nauka Przeciw Pandemii przesłali PAP swoje stanowisko odnośnie wykorzystania komórek linii zarodkowych/embrionalnych w szczepionkach przeciw COVID-19.
I tak, naukowcy i lekarze zaznaczyli w swoim piśmie:
– By wyprodukować szczepionki przeciw COVID-19 w oparciu o technologię wektorową, nie trzeba było przeprowadzać żadnej aborcji, nie ucierpiała żadna istota ludzka.
W stanowisku czytamy również dalej:
– Szczepienia przeciw COVID-19 ratują życie. Wskazywanie, że jedne szczepionki są mniej moralne od innych, to budowanie ogólnej do nich niechęci. A powinna przyświecać nam troska o każdego bliźniego. Zaszczepienie – jakąkolwiek szczepionką przeciw COVID-19 – jest najlepszym świadectwem tej troski, również o dzieci nienarodzone. COVID-19 jest bardzo niebezpieczny, także dla kobiet w ciąży.
Jak akcentowali dalej eksperci:
– Zabiegi nie zostały przeprowadzone celowo i w żaden sposób pobranie nie wpłynęło na decyzję o przeprowadzeniu aborcji. Komórki z tkanek pobrano przy okazji, w celach badawczych. Uzyskane komórki udało się hodować, więc je zachowano. W podobny sposób pozyskuje się komórki do badań od osób dorosłych zarówno za życia, jak i po śmierci.
Co więcej, specjaliści zaznaczyli, że firmy Johnson & Johnson oraz AstraZeneca mają wykorzystywać w produkcji swoich szczepionek wektorowych zmodyfikowane genetycznie linie – HEK293 i PER.C6. Wprowadzone modyfikacje mają z kolei umożliwiać namnażanie wektora wirusowego, głównego składnika tych szczepionek.
Jak kontynuowali eksperci, komórki HEK293 i PER.C6, które wykorzystuje się do produkcji szczepionek J&J oraz AstraZeneca, są to komórki pochodzenia ludzkiego, zmienione tak, by umożliwiać namnażanie się wektorów.
– W skrócie, fragmenty usunięte z genomu adenowirusa zostały umieszczone w komórkach pochodzenia ludzkiego. W efekcie produkują one elementy niezbędne do wytworzenia funkcjonalnych wektorów. Dzięki temu możliwe staje się pozyskiwanie wektorów wirusowych do szczepionki. Powstałe w taki sposób wektory mogą zakazić komórkę ludzką i służyć jako nośnik informacji do produkcji białka S, ale nie są w stanie w tych komórkach się namnażać, roznosić dalej ani powodować choroby – czytamy w stanowisku.
Naukowcy i lekarze dodali, że komórki HEK293, wykorzystywane przy produkcji adenowirusa w szczepionce AstraZeneca, zostały pierwotnie wyizolowane w 1973 roku z materiału aborcyjnego ludzkich komórek embrionalnych nerki. Od tamtego czasu, mają być pasażowane warunkach laboratoryjnych i wykorzystywane w ogromie badań biomedycznych. Jak podkreślili specjaliści, komórki HEK293 miały być wykorzystywane przez firmy Moderna i Pfizer podczas wstępnego etapu prac rozwoju swoich kandydatów na szczepionkę, po to, by sprawdzić, czy komórki te pobierają mRNA.
– Z kolei komórki PER.C6, wykorzystywane do produkcji adenowirusa w szczepionce J&J, wyprowadzono z tkanki siatkówki zarodka ludzkiego, uzyskanej w wyniku zabiegu indukowanego poronienia przeprowadzonego w 1985 r. – mówią naukowcy.
Jak akcentują specjaliści, celem pobrania komórek nie było stworzenie szczepionki, bo to zastosowanie opracowano dużo później – jeżeli chodzi o HEK293, to miało się ono pojawić dopiero w 1985 roku. Zaznaczają oni również, że komórki wyprowadzone z materiału aborcyjnego były już wykorzystywane przed pandemią celem testowania bądź produkowania innych szczepionek.










