REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 11 października 2016, 08:00

EllaOne na receptę coraz bliżej?

Niecały miesiąc temu informowaliśmy o odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na interpelację poselską, z której wynikało, że w resorcie toczą się prace nad przywróceniem EllaOne do kategorii produktów leczniczych wydawanych z przepisu lekarza. Wkrótce projekt trafi do Sejmu.

sejm.png

Informację tę potwierdziła na swoim Twitterze Ewa Warmińska – zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej w Ministerstwie Zdrowia:

REKLAMA

Przypomnijmy, że zdaniem Ministerstwa Zdrowia przyjęcie przez pacjentkę EllaOne powinno być poprzedzone wizytą u lekarza ze specjalizacją w zakresie ginekologii, której nieodłącznym elementem jest badanie fizykalne. Ponadto, lekarz, który prowadzi dokumentację medyczną pacjentki posiada wiedzę o częstotliwości przepisywania niniejszych produktów leczniczych, a także o wystąpieniu możliwych działań niepożądanych, czy też możliwej interakcji z innymi lekami – pisał w odpowiedzi na poselską interpelację, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Tombarkiewicz.

REKLAMA
REKLAMA

Resort wypracował projekt mający na celu uregulowanie dostępności produktów leczniczych z grupy ATC G03A – hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego, poprzez wprowadzenie zmian w ustawie z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.). W efekcie powyższych zmian produkt leczniczy „EllaOne” będzie wydawany z przepisu lekarza.

Dzięki wprowadzonej regulacji lekarz będzie mógł ocenić, czy zastosowanie leku nie wpłynie negatywnie na stan zdrowia pacjentki, zwłaszcza nieletniej. Ponadto przedmiotowa regulacja ma na celu zapobiec upowszechnianiu stosowania i nieuzasadnionej konsumpcji produktu leczniczego z grupy ATC G03A – hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego. (więcej na ten temat pod tym adresem: https://mgr.farm/content/mz-ellaone-bedzie-dostepne-tylko-na-recepte).

Eksperci zwracają jednak uwagę, że kluczowe w przypadku tego preparatu jest jak najszybsze zażycie po stosunku bez zabezpieczenia. Mówił o tym między innymi 5 października prof. Romuald Dębski, w programie Dzień Dobry TVN. – Dlatego ta tabletka jest na całym świecie dostępna bez recepty, bo podana po momencie jajeczkowania po prostu nie działa – wyjaśniał Dębski. – Podana w momencie ciąży nie działa i nie wpływa na jej przebieg. Podana po jajeczkowaniu, nie zapobiegnie ciąży. Dlatego tak ważne jest jej jak najszybsze podanie i dlatego jest dostępna wszędzie bez recepty. Kobieta idzie do apteki i kupuje ją i zażywa zamiast czekać na wizytę u lekarza – zwracał uwagę lekarz.

Profesor Romuald Dębski przekonywał też, że ulipristal jest obecnie jedną z najbezpieczniejszych tabletek jakie istnieją. – Praktycznie cała Unia Europejska dopuściła tę tabletkę do sprzedaży bez recepty. Czy wyobrażacie sobie Państwo, że dopuszczono by do takiej sprzedaży tabletkę szkodliwą? Objawem ubocznym jej zażycia bywają czasami nudności i biegunka – zapewniał lekarz.

Źródło: ŁW / MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA