Informację tę potwierdziła na swoim Twitterze Ewa Warmińska – zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej w Ministerstwie Zdrowia:
EllaOne na receptę – projekt juz niedługo w Sejmie
— Ewa Warminska (@ewa_warminska) 10 października 2016
Przypomnijmy, że zdaniem Ministerstwa Zdrowia przyjęcie przez pacjentkę EllaOne powinno być poprzedzone wizytą u lekarza ze specjalizacją w zakresie ginekologii, której nieodłącznym elementem jest badanie fizykalne. Ponadto, lekarz, który prowadzi dokumentację medyczną pacjentki posiada wiedzę o częstotliwości przepisywania niniejszych produktów leczniczych, a także o wystąpieniu możliwych działań niepożądanych, czy też możliwej interakcji z innymi lekami – pisał w odpowiedzi na poselską interpelację, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Tombarkiewicz.
Resort wypracował projekt mający na celu uregulowanie dostępności produktów leczniczych z grupy ATC G03A – hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego, poprzez wprowadzenie zmian w ustawie z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.). W efekcie powyższych zmian produkt leczniczy „EllaOne” będzie wydawany z przepisu lekarza.
Dzięki wprowadzonej regulacji lekarz będzie mógł ocenić, czy zastosowanie leku nie wpłynie negatywnie na stan zdrowia pacjentki, zwłaszcza nieletniej. Ponadto przedmiotowa regulacja ma na celu zapobiec upowszechnianiu stosowania i nieuzasadnionej konsumpcji produktu leczniczego z grupy ATC G03A – hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego. (więcej na ten temat pod tym adresem: https://mgr.farm/content/mz-ellaone-bedzie-dostepne-tylko-na-recepte).
Eksperci zwracają jednak uwagę, że kluczowe w przypadku tego preparatu jest jak najszybsze zażycie po stosunku bez zabezpieczenia. Mówił o tym między innymi 5 października prof. Romuald Dębski, w programie Dzień Dobry TVN. – Dlatego ta tabletka jest na całym świecie dostępna bez recepty, bo podana po momencie jajeczkowania po prostu nie działa – wyjaśniał Dębski. – Podana w momencie ciąży nie działa i nie wpływa na jej przebieg. Podana po jajeczkowaniu, nie zapobiegnie ciąży. Dlatego tak ważne jest jej jak najszybsze podanie i dlatego jest dostępna wszędzie bez recepty. Kobieta idzie do apteki i kupuje ją i zażywa zamiast czekać na wizytę u lekarza – zwracał uwagę lekarz.
Profesor Romuald Dębski przekonywał też, że ulipristal jest obecnie jedną z najbezpieczniejszych tabletek jakie istnieją. – Praktycznie cała Unia Europejska dopuściła tę tabletkę do sprzedaży bez recepty. Czy wyobrażacie sobie Państwo, że dopuszczono by do takiej sprzedaży tabletkę szkodliwą? Objawem ubocznym jej zażycia bywają czasami nudności i biegunka – zapewniał lekarz.
Źródło: ŁW / MGR.FARM










