Według analizy UOKiK zapis mówiący, że działalność gospodarczą polegającą na prowadzeniu apteki wykonywać może jedynie osoba o wykształceniu farmaceutycznym występuje w Niemczech, Francji, Włoszech, Danii i na Węgrzech. W tych krajach, jak i w Austrii i Danii wprowadzono do systemu prawnego ograniczenia geograficzne i demograficzne przy wydawaniu zezwoleń na otwieranie nowych aptek. Podobnie jak w polskiej ustawie jest to 3-4 tys. klientów na jedną placówkę.
System „otwarty” ogranicza ingerencję państwa w kształt rynku. Najbardziej liberalne pod tym względem są Szwecja, Wielka Brytania i Rumunia. Na więcej swobody pozwalają też Czechy, Holandia, Irlandia, Szwajcaria i Norwegia. Z raportu UOKiK-u wynika, że w niektórych państwach, które wprowadziły ograniczenia, stopniowo odstępuje się od silnego ingerowania w mechanizmy rynkowe w obrocie lekami. I tak na przykład estoński Sąd Najwyższy uznał geograficzne i demograficzne limity dotyczące zakładania aptek za niekonstytucyjne.
Podobnie było w Irlandii, gdzie do 1996 r. prawo dotyczące rynku aptecznego było liberalne, dopiero „na wskutek nacisków lobby aptekarskiego wprowadzono system, który ograniczał powstawanie nowych aptek”. W 2001 r. oceną tych regulacji zajęły się OECD i irlandzki odpowiednik naszego UOKiK. Analiza wykazała wiele negatywnych skutków przepisów wprowadzonych w 1996. Z raportu wynikało, że najwięcej skorzystali na ograniczeniach już działający na rynku aptekarze, a stracili konsumenci. Rekomendacja ponownego otwarcia rynku spowodowała, że system liberalny przywrócono w Irlandii w 2002 r.
Więcej na ten temat na [b][url=http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/apteki-dla-aptekarzy-ceny-lekarstw-sieci,184,0,2301880.html]Money.pl[/url][/b].
Źródło: money.pl










