REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 8 sierpnia 2016, 06:23

Farmaceuci chcą by apteki były nieczynne nocą

Aptekarze mają dość obowiązku nocnych i świątecznych dyżurów. Zgodnie z prawem farmaceutycznym rozkład godzin pracy aptek powinien być dostosowany do potrzeb ludności – pisze Fakt.

Zdaniem właścicieli aptek samorządy traktują przepisy zbyt dowolnie, a koszty ponoszą oni. Każdy dyżur to dla przedsiębiorcy strata rzędu 300-350 zł. A klientów jest jak na lekarstwo.

REKLAMA

Zgodnie z prawem, rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewnić dostęp do świadczeń również w nocy, w niedziele i święta. Harmonogram ustala rada powiatu. Jednak zdaniem aptekarzy, samorządowcy nie przeprowadzają żadnych badań wspomnianych potrzeb mieszkańców i z pełną dowolnością wyznaczają, która apteka ma pełnić dyżur.

Właściciele aptek przekonują, że w niektórych miejscach farmaceuci siedzą bezczynnie, bo w pobliżu nie pojawia się żywa dusza. A każdy taki dyżur to koszt rzędu 300-350 zł, którego samorządy zwracać nie muszą (choć dofinansowują np. nocną i świąteczną opiekę zdrowotną). Farmaceuci składają więc przeciwko nim kolejne pozwy w sądach. I choć wyroki z reguły są wydawane na korzyść samorządów, aptekarze mają nadzieję na nagłośnienie sprawy. I wskazują, że można zrobić jak w Suwałkach, gdzie nocny dyżur obowiązuje tylko aptekę przy szpitalu.

Źródło: Fakt / Gazeta Prawna

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA