Wczoraj senacka komisja zdrowia zdecydowała o przyjęciu bez poprawek ustawy, która wprowadza wysyłkową sprzedaż leków na receptę dla osób niepełnosprawnych. W dyskusji zabrała głos także prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, która ostrzegała, że wysyłanie leków niepełnosprawnym może być niebezpieczne.
Na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia ze strony samorządu aptekarskiego padały propozycje innych rozwiązań.
– Chcemy ułatwić życie niepełnosprawnym, dlatego e-recepty z dostawą do domu mogliby realizować farmaceuci – przekonuje w Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, w odpowiedzi na zmianę prawa, szykowaną przez Ministerstwo Zdrowia. – Farmaceuta jest gwarantem tego, żeby lek został dostarczony w odpowiednich warunkach. Będzie też udzielał porady ws. dawkowania i sposobu użycia. Będzie mógł też zweryfikować uprawnienia dodatkowe pacjenta – tłumaczy.
Jak mówi, chodzi też o to, żeby lek nie trafił w niepowołane, na przykład dziecięce ręce. Transport do aptek odbywa się w odpowiednich warunkach, zgodnie z surowymi przepisami.
– Niektóre z leków kosztują nawet 90 tys. zł. Co w przypadku, kiedy lek zostanie uszkodzony, albo będzie przechowywany w niewłaściwych warunkach? Kto za to odpowie? – pyta Elżbieta Piotrowska-Rutkowska.
Izba proponuje też, żeby kurierzy odciążyli farmaceutów w transporcie wyrobów medycznych jak cewniki, czy pieluchomajtki. Ustawa miałaby wejść w życie w styczniu.
Źródło: [b][url=http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23710959,kurierzy-beda-dowozili-leki-do-domu-farmaceuci-krytykuja-pomysl.html]TOKFM[/url][/b]










