REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 14 lutego 2024, 11:01

Farmaceuci na Ukrainie z nowymi obowiązkami…

Wojna na Ukrainie nadal trwa. Nie zmienia to jednak faktu, że tamtejsza służba zdrowia, w tym apteki muszą nadal funkcjonować. Jakiś czas temu pisaliśmy o nowych obowiązkach, jakie nałożone zostały na farmaceutów w pogrążonej wojną Ukrainie. Teraz mają dojść kolejne. Dokładniej chodzi o ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, które mają stać się dla nich obowiązkowe. Okazuje się jednak, że farmaceuci widzą w proponowanych przepisach inne cele. O co dokładniej chodzi?

Wojna w Ukrainie sprawiła, że tamtejsi farmaceuci stanęli przed nowymi wyzwaniami (fot. Shutterstock) projekt ustawy nr 13684 Kuzminych
Farmaceuci na Ukrainie stoją przed wizją zmian w prawie ubezpieczeniowym - bez OC nie będą mogli wypełniać swoich obowiązków... (fot. Shutterstock)

31 stycznia Rada Najwyższa Ukrainy zarejestrowała projekt ustawy nr 10452. To projekt zmiany Ustawy „O ubezpieczeniach” oraz niektórych innych ustaw Ukrainy dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej pracowników medycznych i farmaceutycznych. Autorami projektu są członkowie grupy „Odbudowa Ukrainy”. Proponowane zmiany zakładają wprowadzenie nowych wymagań dla farmaceutów pracujących w ukraińskich aptekach. Nie spotkały się one jednak z entuzjazmem środowiska.

REKLAMA

– Apelujemy do wszystkich uczestników rynku farmaceutycznego Ukrainy, zajmujących się detalicznym segmentem sprzedaży leków o zjednoczenie w konfrontacji z realnym zagrożeniem, które wisi nad wszystkimi jak ciemna chmura burzowa – apeluje Oleg Klimow, przewodniczący Ogólnoukraińskiej Izby Farmaceutycznej.

Co zakłada dokładnie procedowany projekt i czego boją się farmaceuci na Ukrainie?

Farmaceuci na Ukrainie z obowiązkowym ubezpieczeniem?

Wspomniany już projekt zmian w ukraińskim prawie zakłada rewolucję w tamtejszych przepisach ubezpieczeniowych farmaceutów. Według propozycji farmaceuci mieliby zostać objęci obowiązkowym ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Ma to związek z wykonywaniem ich obowiązków zawodowych. Ubezpieczenie miałoby zabezpieczać pacjentów na wypadek szkód powstałych przez błędy popełnione przez farmaceutów. Ponadto projekt zakłada także konsekwencje przy braku takiego ubezpieczenia.

– W ramach zmian do zasad ustawodawstwa Ukrainy proponuje się także wprowadzenie zakazu podejmowania działalności zawodowej przez pracowników medycznych i farmaceutycznych bez zawartej umowy ubezpieczenia za ewentualne szkody – brzmi treść proponowanych zmian.

⇒ Czytaj również: Apteki na Ukrainie – jak wygląda rynek farmaceutyczny w czasie wojny?

Autorzy projektu uzasadniają konieczność wprowadzenia tych modyfikacji dbałością o zdrowie i prawa obywateli. Zgodnie z uzasadnieniem dołączonym do projektu Konstytucja Ukrainy za najwyższą wartość społeczną uważa osobę, jej życie, zdrowie i bezpieczeństwo. Gwarantuje ona także prawo obywateli do opieki zdrowotnej. Pacjent zgłaszając się po pomoc ufa, że zostanie mu ona udzielona w sposób rzetelny i fachowy. Okazuje się jednak, że w sądach pojawia się coraz więcej spraw dotyczących błędów pracowników farmaceutycznych i medycznych.

– W wielu krajach świata ubezpieczeni OC pracowników medycznych jest obowiązkowe, co zapewnia terminowe naprawienie szkody wyrządzonej pacjentowi przez błąd personelu medycznego – argumentują twórcy nowych przepisów.

REKLAMA
REKLAMA

Farmaceuci na Ukrainie boją się jednak, że proponowane zmiany uderzą w prywatny sektor aptekarski. Dlaczego?

Farmaceuci na Ukrainie obawiają się lawiny pozwów…

Oleg Klimow zauważa, że nowe przepisy powstają po części z myślą o właścicielach firm ubezpieczeniowych. Jego zdaniem autorzy projektu, pod pozorem troski o zdrowie pacjentów tworzą mechanizm wpływu firm ubezpieczeniowych na rynek detalicznej sprzedaży leków. Skąd takie obawy? Wynikają one z norm prawnych, jakie obecnie obowiązują na Ukrainie. W tej chwili właściciele kilku aptek posiadają jedną licencję na nie wszystkie. Problem, jaki pojawi się chociażby w jednej z nich może skutkować wystąpieniem z wnioskiem o czasowe zawieszenie licencji dla całej sieci. Dodatkowo oliwy do ognia dokłada wysoki poziom zagrożenia korupcją w Ukrainie.

– Pozbawieni skrupułów powodowie zaleją apteki pozwami i roszczeniami o naprawienie szkody wyrządzonej ich zdrowiu przez farmaceutów konkretnej apteki. Tymczasem firma ubezpieczeniowa będzie mogła wywierać wpływ na daną sieć i danego właściciela. To prawdziwa walka pomiędzy biznesem ubezpieczeniowym a farmaceutycznym – ostrzega Oleg Klimow.

Firmy ubezpieczeniowe będą mogły zatem wywierać wpływ na działalność danej apteki. Farmaceuci na Ukrainie obawiają się, że może to być przyczyną utraty stanowisk pracy dla nich. Tego typu sytuacja byłaby ze szkodą dla nich, ale też dla pacjentów. Nie jest wszak tajemnicą, że na Ukrainie – podobnie jak w Polsce – brakuje pracowników farmaceutycznych. Brak kadry to poniekąd droga do zamykania aptek. Farmaceuci boją się także wzrostu cen leków w ramach chęci zrekompensowania strat wynikających z obowiązkowych ubezpieczeń OC. Według nowych przepisów opłatą za nie mieliby zostać objęci właściciele aptek.

– Na Ukrainie, gdzie społeczeństwo praktycznie straciło wiarę w skuteczność i profesjonalizm systemu opieki zdrowotnej i gdzie brakuje środków finansowych i fachowej kadry – wszystko to w postaci roszczeń finansowych trafi do właściciela apteki. Zmiany te dotkną zatem w większości prywatnych form działalności – grzmi przewodniczący Izby Farmaceutycznej Ukrainy.

Farmaceuci liczą, że zmiany uda się zatrzymać. Pokażą to najbliższe tygodnie.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA