Pracownicy jednej z sopockich aptek wywiesili w izbie ekspedycyjnej kartkę z dość nietypową informacją: „Nie chcemy wiedzieć, że jesteś z Warszawy!!! Sami wiemy, że tam jest wszystko lepsze, większe i tańsze!!!”. Jej zdjęcie rozpowszechnił w sieci Zbigniew Kowalski, który na co dzień zawodowo zajmuje się komunikacją między profesjonalistami ochrony zdrowia a pacjentami (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/kartka-z-sopockiej-apteki-robi-furore-w-sieci]Kartka z sopockiej apteki robi furorę w sieci…[/url][/b]).
Informacja ta wysyłała falę krytyki w internecie. Sceptycznie odnieśli się do niej również farmaceuci, którzy komentowali sytuację na portalach branżowych.
– Uważam, że kartka to słaby pomysł. Apteka to apteka, a nie sklep z kawą czy lodami. Farmaceuta, bez względu na to jacy pacjenci odwiedzają aptekę i co mówią, powinien pokazać klasę – pisze farmaceutka Marta Sprawa w dyskusji na [b][url=http://farmacja.net/grupy/przeglad-prasy/kartka-z-sopockiej-apteki-robi-furore-w-sieci#comment-214641]Farmacja.net[/url][/b].
– Nawet jeśli mieli trochę racji to i tak uważam że to dziecinada i nie powinna mieć miejsca taka sytuacja w aptece. Trzeba zachowywać się kulturalnie i nie wieszać takich kartek – dodaje Elżbieta Samojłowicz-Dudziec.
Cześć komentujących farmaceutów zaczęła podejrzewać jednak, że zamieszanie wokół apteki zostało wywołane sztucznie.
– Być może chcieli przyciągnąć uwagę i chyba im się udało – ocenia Aneta Grzesiak i jej opinia nie jest osamotniona.
– Też mi przyszło do głowy, że to taki chwyt marketingowy – pisze Maria Magdalena Kowalczuk na [b][url=http://farmacja.net/grupy/przeglad-prasy/kartka-z-sopockiej-apteki-robi-furore-w-sieci#comment-214700]Farmacja.net[/url][/b]. – Apteka, rękami Pana Z. Kowalskiego, niby „niechcący” zareklamowała się w sieci. Oni to potrafią. Ciekawe, czy to ta sama sieć, która próbowała promować się w ogłoszeniach parafialnych?
Farmaceutka przyznaje jednak, że sama już kilkakrotnie przerabiała w aptece tekst, „bo w Warszawie to i tamto”. W dyskusjach nie brakuje też głosów poparcia o zrozumienia dla sopockiej apteki.
– Trochę rozumiem. Miewam pacjentów z Sopotu i to zawsze bardzo uprzejmi i kulturalni ludzie. A w Warszawie też zdarzyło mi się przepracować prawie 2 lata i to zupełnie inna para kaloszy. Chociaż Warszawiacy starej daty są zupełni inni niż ci młodzi, często wielkomiejscy od kilku miesięcy – ocenia farmaceutka Kasia Rolska.
– Myślałam, że to ogólnie pacjenci są tacy roszczeniowi i czasem bezczelni, a tu okazuje się, że to dlatego, że pracuję za blisko Warszawy – podsumowuje Agnieszka Skrzetuszewska.
Więcej na [b][url=farmacja.net/grupy/przeglad-prasy/kartka-z-sopockiej-apteki-robi-furore-w-sieci]Farmacja.net[/url][/b]










