Farmaceuci piszą do Premiera. W jakiej sprawie?

20 listopada 2018 06:50

Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska opublikowała list otwarty do Premiera oraz Ministra Zdrowia, Ministra Sprawiedliwości oraz Ministra Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, w sprawie planowanych zmian w art. 94a prawa farmaceutycznego (zakaz reklamy aptek). Pod listem podpisało się kilku obecnych i byłych prezesów Izb. Nie ma pod nim podpisu żadnego członka obecnego Prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej…

– Jako farmaceuci wykonujący zawód zaufania publicznego pragniemy zasygnalizować niebezpieczne i niezrozumiałe z punktu widzenia ochrony polskiego rynku aptecznego i polskiego pacjenta propozycje rozwiązań prawnych, zawarte w przedstawionym ostatnio do zaopiniowania rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne – czytamy we wstępie listu otwartego, opublikowanego na stronie WOIA.

Mowa oczywiście o opublikowanym na początku października projekcie nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, w którym pojawiła się między innymi zmiana w zakazie reklamy aptek. Zakłada ona, że apteki będą mogły informować o tym, że biorą udział w programie Karta Dużej Rodziny. W uzasadnieni tej zmiany można przeczytać, że dotychczasowe regulacje prawne w zakresie zakazu reklamy aptek i ich działalności uniemożliwiały aptekom uczestnictwa w programie Karty Dużej Rodziny. Projekt wprowadza wyjątki od zakazu reklamy apteki i jej działalności w celu wyeliminowania niebezpieczeństwa nałożenia kary na aptekę prowadzącą taką działalność (czytaj więcej: Duże zmiany w prawie farmaceutycznym. Ministerstwo publikuje projekt…).

– Mając na względzie prawidłowe funkcjonowanie aptek jako placówek ochrony zdrowia publicznego, stanowczo sprzeciwiamy się jakimkolwiek zmianom tych przepisów – apelują farmaceuci podpisani pod listem do Premiera oraz Ministra Zdrowia, Ministra Sprawiedliwości oraz Ministra Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej.

Pod listem podpisali się niektórzy z obecnych i byłych prezesów okręgowych izb aptekarskich: mgr farm. Magdalena Baścik, mgr farm. Tomasz Barszcz, mgr farm. Alina Górecka, mgr farm. Ryszard Kiedrowski, dr n. farm. Roman Plackowskim, mgr farm. Jarosław Tuzikiewicz ale również wysoko postawieni członkowie Naczelnej Rady Aptekarskiej poprzedniej kadencji: dr Grzegorz Kucharewicz i dr n. farm. Marek Jędrzejczak. Pod listem nie ma podpisu żadnego z członków prezydium obecnej Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Autorzy listy zwracają uwagę, że organizacje reprezentujące wpływowe grupy przedsiębiorców działających na polskim rynku farmaceutycznym od kilku lat konsekwentnie prowadzą silną akcję zmierzającą do podważenia zasadności przepisu ustalającego całkowity zakaz reklamy aptek, punktów aptecznych oraz ich działalności.

– Już w 2014 r. przedstawiciele tych organizacji oficjalnie przekonywali do tezy, że zakaz reklamy aptek utrudnia lub uniemożliwia udział aptek ogólnodostępnych w akcji honorowania Karty Dużej Rodziny. Organizacje reprezentujące między innymi właścicieli dużych sieci aptecznych, na przykład Konfederacja LEWIATAN czy Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET, wyrażały złudną troskę, że działania, które „mogliby podjąć wspólnie dla dobra Pacjentów w ramach Karty Dużej Rodziny, w obecnym stanie prawnym zostaną uznane za działania niezgodne z przepisami prawa”. Po latach wspomniane organizacje lobbystyczne są bliskie osiągnięcia swojego upragnionego celu – zmiany art. 94a pod pretekstem „umożliwienia honorowania Karty Dużej Rodziny” – czytamy w liście.

Niżej publikujemy w pozostałą część listu:

Wykonujemy zawód zaufania publicznego i jako osoby zobowiązane do szczególnej dbałości o dobro pacjenta oświadczamy, że nie są potrzebne żadne zmiany w przepisach dotyczących zakazu reklamy aptek i ich działalności. Proponowana zmiana art. 94a w gruncie rzeczy ma na celu podważenie tego zakazu, którego wprowadzenie stanowi najważniejszą podstawę i gwarancję prawidłowego funkcjonowania aptek jako placówek ochrony zdrowia publicznego. Art. 94a w brzmieniu zgodnym z propozycją wpływowych grup biznesu działających na rynku farmaceutycznym w praktyce usprawiedliwi szeroko zakrojone akcje promocyjno-reklamowe, prowadzone pod pretekstem „informowania o szlachetnej i charytatywnej działalności przedsiębiorców wspierających rodziny wielodzietne”. Nie można dać wiary zapewnieniom i różnym obietnicom wspomnianych przedsiębiorców, którzy pragną być postrzegani jako dobroczyńcy polskich rodzin, zwłaszcza że ich dotychczasowe działania gospodarcze charakteryzowały się bezwzględną i brutalną ekspansją na rynku detalicznym leków. Niektórzy z nich inicjowali nieakceptowalne dla farmaceutów działania biznesowe, nastawione na maksymalizację zysku, zmierzające do tworzenia wielkich sieci aptek i niszczenia indywidualnych, niezależnych aptek prowadzonych przez aptekarzy. Działania reklamowe mają na celu dalsze wyciąganie apteki i zawodu farmaceuty z systemu ochrony zdrowia poprzez kreowanie popytu na leki, a co za tym idzie – maksymalizację zysku dużych podmiotów prowadzących apteki. Dowodem tego są liczne postępowania administracyjne prowadzone przez Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych w sprawie naruszania zakazu reklamy i nakładane na przedsiębiorców kary. Trudno się dopatrzeć w tych naruszeniach zakazu reklamy aptek działań propacjenckich. Celem jest wyłącznie maksymalizacja zysku oraz zwiększanie popytu na leki i suplementy diety. Należy podkreślić, że proponowana nowelizacja promuje działania prowadzące do dalszej koncentracji na rynku aptek ogólnodostępnych, co jest sprzeczne z założeniami tzw. ustawy „apteka dla aptekarza”. Należy także podkreślić, że ceny zbytu leków i wyrobów medycznych refundowanych ze środków publicznych, a więc uznanych przez państwo za ważne dla ratowania zdrowia i życia obywateli, podobnie jak marże na wszystkich poziomach obrotu tymi produktami są sztywne i są cenami urzędowymi. Apteki mają również obowiązek stosowania jednakowej odpłatności za leki refundowane, wynikającej z ustawy. Nie ulega zatem wątpliwości, że nie ma żadnej możliwości obniżania cen leków refundowanych w ramach „honorowania Karty Dużej Rodziny”. Skala i sposoby wspierania rodzin wielodzietnych to przede wszystkim domena państwa prowadzącego odpowiednią politykę lekową i socjalną. Wyrazem takiej polityki społecznej jest na przykład państwowy program „Rodzina 500 plus” czy program bezpłatnych leków dla seniorów, wpisujący się w rzeczywiste oczekiwania i potrzeby pacjentów, a nie przedsiębiorców. Próba łączenia zakazu reklamy aptek z rzekomą niemożliwością realizacji wzniosłych przedsięwzięć przedsiębiorców w postaci obniżania cen leków dla rodzin wielodzietnych istotnie wypacza sens zagadnienia zakazu reklamowania świadczeń zdrowotnych i usług farmaceutycznych. Doświadczenia z okresu sprzed wprowadzenia zakazu reklamy aptek wskazują, że wszelkie akcje reklamowo-promocyjne nastawione były wyłącznie na osiągnięcie maksymalnego zysku przez podmioty je prowadzące lub podmioty uczestniczące w takich akcjach. W konsekwencji kreowano nadmierny popyt na usługi farmaceutyczne, w tym na wydawanie niektórych kategorii leków. Jako farmaceuci odpowiedzialni za bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów uważamy, że nie istnieje żadna merytoryczna przesłanka do zmiany przepisów zakazujących reklamy aptek i świadczonych przez nie usług. Przepis jest jasny i gwarantuje właściwe funkcjonowanie aptek jako placówek ochrony zdrowia publicznego. Troska organizacji lobbystycznych i ich członków, reprezentujących wyłącznie duże sieci aptek, o polskie rodziny to iluzja, która ma przesłonić rzeczywisty cel proponowanej zmiany przepisów dotyczących zakazu reklamy aptek i prawdziwe intencje tych, którzy tę nowelizację inspirowali. Dlatego wnosimy o wycofanie szkodliwej dla polskich aptek i ich pacjentów propozycji zmiany art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne pod pretekstem „umożliwienia honorowania Karty Dużej Rodziny”. Projekt nowelizacji ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne przewiduje też zmiany mające na celu rozbudowanie i uzupełnienie instytucji wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych prowadzonej przez apteki lub punkty apteczne w zakresie zaopatrywania osób niepełnosprawnych. Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw dopuściła sprzedaż wysyłkową produktów leczniczych wydawanych wyłącznie z przepisu lekarza, pod warunkiem, że zostały one przepisane na rzecz osoby posiadającej orzeczenie o niepełnosprawności. Niestety, przepisy nie przewidują systemu identyfikacji niepełnosprawności ani mechanizmów weryfikacji prawdziwości składanych przez pacjentów oświadczeń. W praktyce wystarczy samo oświadczenie pacjenta, który nie poniesie żadnej kary za złożenie fałszywego oświadczenia. Naszym zdaniem, nie ma żadnych szans, by Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna, mając ograniczone możliwości kadrowe i finansowe, była w stanie skutecznie kontrolować kurierów dostarczających pacjentom produkty lecznicze i wyroby medyczne sprzedawane wysyłkowo (należy się liczyć z wieloma tysiącami przesyłek miesięcznie w skali całego kraju). Uważamy, że przewidziane w ustawie mechanizmy są zdecydowanie niewystarczające dla zabezpieczenia prawidłowego obrotu produktami leczniczymi w obszarze sprzedaży wysyłkowej. Ponadto należy rozważyć, czy stworzenie nowego kanału dystrybucji leków w gruncie rzeczy nie umożliwi czerpania ogromnych zysków z nielegalnego wywozu produktów leczniczych za granicę. Wątpliwości mają sami projektodawcy tych przepisów, skoro w uzasadnieniu wspomnianego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne wskazują, iż „właściwa ocena skuteczności przyjętych rozwiązań, w szczególności w kontekście zwalczania zjawiska tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji i nielegalnego wywozu produktów leczniczych, będzie możliwa dopiero po ich wejściu w życie”. Warto również wskazać, że w interesie osób niepełnosprawnych jest ułatwianie im kontaktu z farmaceutą mającym specjalistyczną wiedzę o lekach, ich stosowaniu, interakcjach i działaniu niepożądanym, czemu nie sprzyjają wspomniane wyżej przepisy. Pod pretekstem wprowadzania rozwiązań prospołecznych nie mogą być proponowane zmiany kontrowersyjne, wątpliwe z punktu widzenia interesów państwa i osłabiające pozycję apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego.

Źródło: ŁW/WOIA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Leki nie zdrożeją przez ‚aptekę dla aptekarza’ Leki nie zdrożeją przez ‚aptekę dla aptekarza’

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków zapewnia, że naj...

Nie chciała wydać leku, więc ukłuł ją zakażona igłą Nie chciała wydać leku, więc ukłuł ją zakażona igłą

Mężczyzna wszedł do apteki i zażądał sprzedaży leku na receptę. Kiedy pracownice apteki odmówiły sta...

Zmiany na liście osób obsługiwanych poza kolejką w aptece Zmiany na liście osób obsługiwanych poza kolejką w aptece

W życie weszły nowe przepisy poszerzające krąg osób uprawnionych do obsługi poza kolejnością w aptek...