REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 31 lipca 2017, 10:27

Farmaceuci są ostatnim ogniwem w łańcuchu medycznym

Ketrel czy ketonal? Niewyraźne pismo lekarza na recepcie może łatwo doprowadzić do pomyłki w aptece. Taki przypadek opisała niedawno nasza redakcyjna koleżanka Ania Wyrwas – prowadząca profil „Będąc Młodym Farmaceutą”. Wpis został zauważony przez inne media…

Farmaceuci

– Nie tylko pacjenci mają problem z tzw. „lekarskim pismem”, czyli receptami wypisanymi – powiedzmy to śmiało – od niechcenia. Ze szlaczkami, pod którymi ukryte są nazwy leków, zmagają się przede wszystkim farmaceuci. Przykładem jest historia pracującej w aptece Joanny, która została opisana na facebookowym profilu Będąc Młodym Farmaceutą – czytamy na stronie NOIZZ.

REKLAMA

Wspomniany wpis na profilu Będąc Młodym Farmaceutą zawierał zdjęcie fragmentu recepty, na którym przepisano pacjentce pewien lek…

REKLAMA
REKLAMA

– Po szczegółowym wywiadzie oraz zadzwonieniu do lekarza okazało się, że to nie miał być Ketrel. To miał być Ketonal. KETONAL. Jest różnica dostać lek neuroleptyczny, a przeciwbólowy, prawda? – czytamy.

NOIZZ podkreśla, że farmaceuci są ostatnim ogniwem w łańcuchu medycznym, ale wielu pacjentów wciąż traktuje ich jedynie jako sprzedawców. Właśnie z taką postawą chcą walczyć udostępniający post z niewyraźnie zapisaną receptą. „To MY możemy wyłapać takie pomyłki i im zaradzić. I niech ktoś teraz zarzuci, że farmaceuta to TYLKO sprzedawca” – apelują młodzi pracownicy aptek.

Źródło: NOIZZ / Facebook

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA