Polskie Stowarzyszenie Farmaceutów Szpitalnych i Klinicznych 4 listopada przesłało w imieniu farmaceutów pracujących w aptekach szpitalnych pismo do Ministerstwa Zdrowia oraz do Naczelnej Izby Aptekarskiej. Dotyczyło ono ostatnich decyzji wydanych przez MZ związanych ze wzrostem wynagrodzenia dla personelu medycznego, który pracuje na rzecz zwalczania epidemii COVID-19.
Farmaceuci szpitalni wyrazili swoje zaniepokojenie faktem, że zawód ten został pominięty zupełnie w decyzji resortu, a jego rola w walce z epidemią zmarginalizowana. Dodają, że farmaceuci szpitalni jako jedyni mają uprawnienia do zaopatrywania pacjentów w szpitalach w produkty lecznicze, wyroby medyczne, a personel medyczny w środki ochrony indywidualnej.
To właśnie na barkach farmaceuty szpitalnego spoczywa zaopatrzenie pacjentów w leki, których zdobycie czasem graniczy z cudem. W dodatku to dzięki nim lekarze, ratownicy medyczni oraz pielęgniarki mogą bezpiecznie wykonywać swoje obowiązki, gdyż są w pełni zabezpieczeni w środki ochrony indywidualnej.
Na koniec PSFSiK dodało, że w jednej z największych aptek szpitalnych w Polsce – aptece Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie – 40% personelu pozostaje na kwarantannie lub w izolacji z powodu zakażenia COVID-19. A to oznacza, że brakuje farmaceutów do zaopiekowania się hospitalizowanymi pacjentami… W związku z całą sytuacją Stowarzyszenie prosi Ministra Zdrowia o weryfikację swojej decyzji z 1 listopada i pochylenie się także nad farmaceutami szpitalnymi.
Źródło: IK/FB










