Kilka dni temu na stronach Duńskiego Stowarzyszenia Farmaceutów pojawił się interesujący wpis. Dotyczy on obecnej sytuacji w kontekście zasad finansowania zakupu leków przez pacjentów w aptekach. Artykuł zatytułowano „Kiedy nie stać Cię na przestrzeganie zaleceń lekarza”. Jak podkreślają w nim jego autorzy – badania i statystyki pokazują zauważalny problem. Istnieje spore grono pacjentów, których nie stać na odebranie przepisanego przez lekarza leku. Winą za ten fakt obarczają nie tylko problemy finansowe tych pacjentów. Problemem jest też źle skonstruowany system naliczania dopłat do leków wykupowanych w aptekach. Konsekwencją tego typu sytuacji jest ryzyko negatywnego wpływu takich decyzji na rokowania pacjentów.
– Niepokojące jest to, że pacjenci muszą płacić swoim zdrowiem tylko dlatego, że nasz system dotacji jest skonfigurowany w określony sposób – alarmują autorzy materiału.
Dlatego też farmaceuci w Danii zaproponowali zmianę dotychczasowego modelu naliczania dopłat do leków. Uzasadnieniem tego jest chociażby fakt, co wykazała niedawna ankieta. Okazuje się, że około 13% pacjentów nie odebrało w zeszłym roku swoich leków na receptę. Prawie w połowie przypadków powodem był brak pieniędzy na ich zakup…
Farmaceuci w Danii pracują na nieco innych zasadach niż w Polsce
Duński system dopłat do leków, pomimo że gwarantuje zwrot części kosztów poniesionych przez pacjentów, to zdecydowanie różni się od tego obowiązującego w Polsce. W Danii działa on na zasadzie „drabinki”. System dopłat rozlicza się w okresie rocznym. Pierwszy zakup w danym okresie rozliczeniowym stanowi początek naliczania dopłat do wykupowanych w aptekach leków. Zgodnie z obowiązującymi w Danii przepisami wydatki do kwoty 1075 koron (DKK) nie są w żaden sposób dofinansowywane przez państwo. Dopiero przekroczenie tego progu gwarantuje pacjentom rozpoczęcie dofinansowywania.
– Wielu pacjentów nie stać na zakup leku, gdy rozpocznie się nowy rok dotacji, a zakupy do 1075 DKK nie są w żaden sposób finansowane przez państwo. Dla wielu obywateli jest to duża kwota i muszą opuszczać aptekę bez lekarstw – alarmuje Jesper Gulev Larsen, przewodniczący Duńskiego Stowarzyszenia Farmaceutów.
⇒ Czytaj również: W Danii powstaną szczepionki skoncentrowane na drogach oddechowych…
Pacjenci, którzy w danym okresie rozliczeniowym wydali na leki pomiędzy 1075 a 1805 koron mogą liczyć na większą dotację. Dokładnie w wysokości 50% poniesionych kosztów. Procent ten rośnie jeszcze bardziej z każdą kolejną ponoszoną kwotą na niezbędne leki. Przekroczenie pułapu ustawionego na kwocie 21.298 koron gwarantuje już 100% dotację na wykupowane w aptekach leki. A zatem im więcej pieniędzy pacjent wyda na leki w ciągu roku, tym większy będzie udział dotacji z ubezpieczenia zdrowotnego. Jak podkreśla Jesper Gulev Larsen – jest to dobra zasada dla większości obywateli zamieszkujących Danię. Mimo to nie jest ona idealna dla każdego obywatela. I to właśnie na tej grupie pacjentów chcą się skupić farmaceuci w Danii.
Stowarzyszenie farmaceutów proponuje nowy system dotacji
W ostatnich dniach wspomniane już stowarzyszenie, wraz z 11 innymi organizacjami, należącymi do Porozumienia Na Rzecz Walki Z Nierównością W Zdrowiu zaproponowało tzw. program subskrypcji cyfrowej. Jego celem jest zapewnić dostęp do niezbędnych lekarstw dla każdego obywatela. Na czym miałby polegać nowy mechanizm dotowania zakupu leków?
– Płacąc 380 DKK miesięcznie w ramach stałego abonamentu dotacyjnego pacjent mógłby wyrównać dotację na leki w ciągu całego roku – sugerują autorzy pomysłu.
O co dokładnie chodzi? Farmaceuci w Danii chcą, aby pacjenci już od początku danego okresu rozliczeniowego mogli liczyć na 100% dofinansowanie zakupu swoich leków. Nie musieliby wówczas wydawać z własnej kieszeni początkowych 1075 DKK, na które nie obowiązuje żadne dofinansowanie. Bo to właśnie pierwsze zakupy leków w danym okresie rozliczeniowym stanowią największą przeszkodę dla uboższej części społeczeństwa. Dzięki wprowadzeniu abonamentu pacjenci nie musieliby rezygnować z leku objętego finansowaniem z ubezpieczenia zdrowotnego. Ci, którzy wykupili subskrypcję mogliby od razu otrzymywać konkretne leki całkowicie bezpłatnie w aptekach. System musi być jednak efektywny, a tym samym zarządzany centralnie i dostępny w każdej aptece w kraju. Skorzystać z niego mogliby tylko Ci, którzy chcą.
– System subskrypcji musi być oferowany każdemu. Nie oznacza to jednak, że byłby on obowiązkowy dla każdego. Program ten przyniesie korzyści szczególnie osobom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej i zapewni im większe bezpieczeństwo zdrowotne – podkreślają autorzy pomysłu.
Duńskie Stowarzyszenie Farmaceutów ma nadzieję, że pomysł spotka się z aprobatą polityków. Tym bardziej, że jego wprowadzenie (poza kosztami budowy systemu informatycznego) nie będzie kosztowało społeczeństwa ani grosza.
©MGR.FARM










