Od 1 stycznia składka farmaceutów należących do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie wzrośnie z 20 zł miesięcznie, to 35 zł. Bez zmian pozostanie wysokość składki kierowników aptek (ogólnodostępnych i szpitalnych) oraz kierowników hurtowni. Ta nadal będzie wynosiła 60 zł miesięcznie.
– Zmiana uchwały dotyczącej wysokości składek jest pierwszym krokiem mającym na celu doprowadzenie do ujednolicenia składek – tłumaczy [b][url=http://farmacja.net/grupy/praktyka-apteczna/skladki-czlonkowskie-oia-w-warszawie#comment-190393]na Farmacja.net prezes Izby, Michał Byliniak.[/url][/b] – Wprowadzenie ujednolicenia w ramach jednorazowej decyzji skutkowałoby podniesieniem składek, dla grupy obecnie płacącej najmniej, o ponad 100% – przykładem może być izba podkarpacka. ORA mając świadomość tego faktu uznała, że taki jednorazowy ruch może być zbyt dużym obciążeniem i przyjęła dwuetapowość, jako właściwą drogę do osiągnięcia jednolicenia składek. Jednocześnie z każdej odprowadzanej składki prawie 10 zł jest odprowadzane na rzecz izby Naczelnej i składka w wysokości 20 zł nie pokrywa kosztów prowadzenia aktywności. Wysokość składki w każdej z izb determinują koszty stałe oraz koszty prowadzonej na rzecz farmaceutów działalności: szkoleń, ubezpieczeń, dostępu do obsługi prawnej, sądu, rzecznika, etc. – tłumaczy Michał Byliniak.
[b]Wszyscy farmaceuci są równi?[/b]
Temat składek od zawsze budzi emocje. Każda z okręgowych izb aptekarskich samodzielnie ustala ich wysokość dla swoich członków na podstawie ustawy o izbach aptekarskich (art.29.3). W rezultacie dochodzi do ogromnych dysproporcji, a na wysokość składki ma wpływ nie tylko przynależność do konkretnej izby, ale też funkcja jaką pełni farmaceuta. Zdecydowana większość izb różnicuje bowiem wysokość składki w zależności od tego czy farmaceuta jest kierownikiem apteki, jej właścicielem, szeregowym pracownikiem czy wykonuje zawód farmaceuty w innym miejscu. Jak na razie tylko pięć z dwudziestu izb zdecydowało się na zrównanie wysokości składek dla wszystkich aptekarzy: Śląska Izba Aptekarska w Katowicach (40 zł), Podkarpacka Okręgowa Izba Aptekarska (44 zł), Pomorsko-Kujawska Okręgowa Izba Aptekarska (35 zł), Okręgowa Izba Aptekarska w Krakowie (40zł) i Kielecka Okręgowa Izba Aptekarska (45 zł).
Kilka lat temu grupa farmaceutów z wielkopolski domagała się ujednolicenia składek w swojej izbie. Swoje żądanie argumentowali między innymi wyrokiem Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 roku (sygn. akt III ZS 2/05), który orzekając w sprawie skargi Ministra Sprawiedliwości na uchwałę Naczelnej Rady Adwokackiej stwierdził, że organy samorządu nie mogą różnicować wysokości składek korporacyjnych w sposób sprzeczny z zasadami samorządności i równości. To właśnie w konsekwencji tego wyroku, wysokość składek dla farmaceutów zdecydowała się ujednolicić w 2013 roku Śląska Izba Aptekarska w Katowicach. W uzasadnieniu uchwały prezes izby – dr Piotr Brukiewicz – przyznał wtedy, że „tak jednoznaczne stanowisko Sądu Najwyższego nie pozostawia wątpliwości, że składka za przynależność do samorządu zawodnego powinna być w jednakowej wysokości dla wszystkich członków”.
Póki co jednak nie wszystkie izby podzielają to stanowisko. Rezultatem tego są niekiedy kuriozalne sytuacje, gdzie w jednej izbie istnieje nawet 5 różnych wysokości stawek – w zależności od zajmowanej przez farmaceutę funkcji i wykonywanej pracy. Najlepszym przykładem jest chociażby Białostocka Okręgowa Izba Aptekarska, gdzie składka kierownika apteki wynosi 45 zł, szeregowego farmaceuty 30 zł, kierownika apteki szpitalnej 25 zł, szeregowego farmaceuty w szpitalu 20 zł, a pracowników naukowych 10 zł. Do tego wszyscy niepracujący farmaceuci na emeryturze muszą płacić co miesiąc składkę wysokości 1 zł.
[b]Kto daje więcej, kto daje mniej…[/b]
Jeśli wysokość płaconej składki miałaby kluczowe znaczenie dla farmaceutów przy wyborze miejsca pracy, to za pełnienie funkcji kierownika najmniej zapłaciliby należąc do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi. Tam składka dla kierownika apteki wynosi tylko 35 zł. Najwyższą składkę płacą za to kierownicy aptek w Beskidzkiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej – aż 80 zł miesięcznie. Na kolejnych miejscach znajdują się Kaliska Okręgowa Izba Aptekarska i Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska, gdzie stawka dla kierownika wynosi 75 zł.
Szeregowy farmaceuta pracujący w aptece najniższą składkę dla swojej izby, zapłaci z kolei w Gdańskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej (20 zł) i Wielkopolskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej (20 zł). Do końca roku tyle samo będą też płacić farmaceuci należący do Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, a od 1 stycznia 2018 roku czeka ich podwyżka do 35 zł miesięcznie. To jednak nadal mało w porównaniu do Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej gdzie szeregowy farmaceuta pracujący w aptece płaci miesięcznie 50 zł.
[img]https://mgr.farm/sites/default/files/skladki.png[/img]
Co jednak w sytuacji, gdy farmaceuta jest zarówno właścicielem, kierownikiem, jak i pracownikiem swojej apteki? W takich sytuacjach większość Izb przyjmuje zasadę płacenia tylko najwyższej ze składek, do których kwalifikuje się aptekarz. Część izb stworzyła jednak osobne kategorie dla farmaceutów posiadających swoje apteki. W Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Warszawie farmaceuta właściciel, współwłaściciel lub udziałowiec apteki (bądź hurtowni) płaci składkę w wysokości 90 zł miesięcznie. Rekordowa pod tym względem jest jednak Środkowopomorska Okręgowa Izba Aptekarska, gdzie farmaceuta posiadający zezwolenie na prowadzenie apteki, punktu aptecznego lub hurtowni farmaceutycznej i pełniący w nich funkcję kierownika, oddaje samorządowi miesięcznie 110 zł.
Farmaceuci już od dawna apelują o ujednolicenie składek, a różnicowanie ich wysokość pod względem zajmowanej funkcji czy wykonywanej pracy, jest dla nich niezrozumiałe i krzywdzące. O tym, że wszyscy farmaceuci są równi wobec samorządu aptekarskiego świadczy też chociażby fakt, że Naczelna Izba Aptekarska od każdej z okręgowych izb pobiera składkę wysokości 8 zł za każdego jej członka – niezależnie od pełnionej przez niego funkcji i wykonywanej pracy.










